Niższe ceny w mieszkaniówce przez 2 lata

Marcin Gołębiowski
opublikowano: 2008-10-21 10:55

To, co się dzieje obecnie na rynku finansowym, będzie miało również wpływ na rynek mieszkań. Pozostaje tylko pytanie, w jakiej skali. Jeżeli polskie banki nie ograniczą znacząco finansowania, to za blisko dwa lata ceny znowu wzrosną. Wynika to z typowej gry popytu i podaży.

Jednak rozważane wprowadzenie nowych regulacji dotyczących sposobu przyznawania kredytów, np. obowiązkowy 30-procentowy wkład własny, może znacznie ograniczyć popyt, co w praktyce przyniosłoby załamanie płynności na rynku mieszkań, a tym samym — spadek cen. W Polsce nie ma jednak fundamentalnych przesłanek do takich ograniczeń. Rozwiązań może być zatem kilka: od stosowania ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (co już się stosuje w przypadku takiego wkładu poniżej 20 proc. wartości nieruchomości) po wynajmowanie mieszkań przez samych deweloperów — w sytuacji, gdy zakup mieszkania stanie się nieosiągalny dla przeciętnego Kowalskiego. Ten wariant ożywiłby rynek wynajmu, zarówno z punktu widzenia płynności, jak i wysokości czynszów.

Marcin Gołębiowski
Autor jest dyrektorem RedNet Consulting