Jednak rozważane wprowadzenie nowych regulacji dotyczących sposobu przyznawania kredytów, np. obowiązkowy 30-procentowy wkład własny, może znacznie ograniczyć popyt, co w praktyce przyniosłoby załamanie płynności na rynku mieszkań, a tym samym — spadek cen. W Polsce nie ma jednak fundamentalnych przesłanek do takich ograniczeń. Rozwiązań może być zatem kilka: od stosowania ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (co już się stosuje w przypadku takiego wkładu poniżej 20 proc. wartości nieruchomości) po wynajmowanie mieszkań przez samych deweloperów — w sytuacji, gdy zakup mieszkania stanie się nieosiągalny dla przeciętnego Kowalskiego. Ten wariant ożywiłby rynek wynajmu, zarówno z punktu widzenia płynności, jak i wysokości czynszów.
Marcin Gołębiowski
Autor jest dyrektorem RedNet Consulting