Uczestnicy wtorkowej debaty telewizyjnej, poświęconej "uwolnieniu w Polakach ducha przedsiębiorczości", podkreślali, że wysokie podatki są hamulcem prowadzenia biznesu. Zyta Gilowska (PO) opowiedziała się za obniżeniem progów podatkowych do 15-proc., a Bogdan Golik, reprezentujący Samoobronę, nawet za wprowadzeniem podatku obrotowego w handlu.
Były premier Leszek Miller uważa jednak, że 15-proc. VAT spowoduje podwyżki cen i doprowadzi do protestów społecznych.
W debacie telewizyjnej emitowanej przez TVN 24, zorganizowanej wspólnie z tygodnikiem "Wprost", wzięli udział m.in. przedstawiciele PO, SLD, Samoobrony, środowisk gospodarczych.
Zyta Gilowska powiedziała, że jej partia upiera się przy programie wprowadzenia jednolitych stawek 15-proc. dla trzech podatków: VAT-u, CIT-u i PIT-u. (tzw. program 3 razy 15). "Równocześnie trzeba podjąć pracę nad obniżeniem składek na ZUS" - powiedziała Gilowska. Jej zdaniem, w Polsce należy zmniejszyć i uprościć podatki i można to zrobić "praktycznie od zaraz".
Leszek Miller przypomniał osiągnięcia swego rządu w ułatwianiu życia przedsiębiorcom. Mówił o "rewolucyjnej" ustawie o swobodzie gospodarczej, o zmniejszeniu podatku dla firm z 27 proc. do 19 proc. i umożliwieniu osobom fizycznym prowadzącym działalność gospodarczą płacenia 19 proc. podatku. "Prawie 200 tys. przedsiębiorców przeszło na ten system" -powiedział Miller.
"Rewolucyjna to była ustawa Wilczka-Rakowskiego z roku 1988, a ta, która jest w tej chwili, to jest eliminowanie pewnych absurdów, które nam przez te kilkanaście lat narosły, i to nie wszystkich" - powiedział uczestniczący w debacie ekspert z Centrum im. Adama Smitha, Robert Gwiazdowski.
Zdaniem Millera, perspektywa wprowadzenia w Polsce podatku liniowego jest bardzo mała, podobnie jak wprowadzenie koncepcji podatkowej PO "3 razy 15". Zwrócił uwagę, że wprowadzenie 15-procentowego powszechnego VAT-u będzie oznaczało m.in. podwyżki cen żywności, lekarstw i innych produktów, co się odbije na budżetach wielu polskich rodzin i spowoduje protesty.
Pomysły Samoobrony na reformy podatkowe, zaprezentowane przez eurodeputowanego Bogdana Golika, to: 10-proc. podatek CIT, co powinno zmniejszyć szarą strefę i być zachętą dla inwestorów, wprowadzenie podatku obrotowego w handlu (ale nie w produkcji) w wielkości od 1 do 2 proc. i zmniejszenie podatku PIT, w tym zniesienie tego podatku dla emerytów i rencistów najniższej grupy.
"Podatek liniowy jest sprawiedliwy" - broniła swojej koncepcji Gilowska. "Podatek równy dla wszystkich to jest pogłówne". (...) Trzeba zmniejszać podatki nie tylko po to, żeby nie tłamsić przedsiębiorczości, ale po to, żeby naprawiać państwo" - mówiła.
"Państwo zachowuje się jak narkoman na głodzie. Im więcej ściąga pieniędzy z gospodarki, tym więcej mu brakuje" - powiedziała Gilowska.
lb/ mskr/ mag/