Wysoki wzrost PKB wynika z przyspieszenia popytu krajowego (wkład do wzrostu na poziomie 4,2 pkt.). Konsumpcja indywidualna wzrosła o 3,5% r/r, co oznacza najwyższą dynamikę od Q4 ‘08. Bardzo wysoką dynamikę odnotowało spożycie publiczne (4,3% r/r). Drugi kwartał z rzędu utrzymała się wysoka dynamika akumulacji (6,6% r/r wobec 8,9% w Q2), z czego inwestycje wrosły o 0,4%. Po dwóch kwartałach spadków tempo wzrostu inwestycji powróciło więc powyżej zera, do czego znacząco przyczyniły się inwestycje infrastrukturalne. Pozytywną niespodzianką jest wyższe tempo wzrostu eksportu (9,6%) niż importu (9,5%), przez co kontrybucja eksportu netto do wzrostu PKB utrzymała się na neutralnym poziomie; czynnikiem ograniczającym wzrost deficytu w obrotach z zagranicą było osłabienie złotego w połowie roku.
Oczekujemy, że wysoka dynamika PKB, powyżej 4,0%, utrzyma się w nadchodzących kwartałach, czemu będzie sprzyjać odbudowa konsumpcji i utrzymywanie się korzystnej relacji między eksportem i importem (podobnie jak kilka miesięcy temu, osłabienie złotego z ostatnich dwóch tygodni może hamować wzrost importu). W całym 2010 r. wzrost PKB może sięgnąć 3,7%, a w przyszłym roku odpowiednio 4,4%. Komentując lepsze od oczekiwań dane o PKB prof. A. Zielińska-Głębocka z RPP stwierdziła, że konieczna jest szybka podwyżka stóp procentowych – nawet w grudniu, czyli miesiącu, w którym historycznie nie dokonywano zmian stóp procentowych. Kolejny członek RPP, Jan Winiecki zgodził się z powyższą opinią i stwierdził, że złoty posiada potencjał aprecjacyjny.
Po publikacji dzisiejszych danych złoty nieznacznie się umocnił, choć polska waluta pozostaje najsłabsza od lipca po wczorajszym, gwałtownym spadku kursu. Obawy o sytuację Irlandii, Portugalii i Hiszpanii cały czas przekładają się na odwrót od euro i walut z bardziej ryzykownych rynków (w tym Polski) oraz umocnienie franka i dolara.