Noga liczy na 2-proc. wzrost PKB

TVN CNBC, DI
opublikowano: 2009-02-17 14:57

Jest szansa na 2-procentowy wzrost PKB w tym roku – wynika z wypowiedzi Mariana Nogi, członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

- Są cztery czynniki kształtujące PKB: konsumpcja, inwestycje, eksport i zapasy. Zakładam, że trzy ostatnie będą na zero. Rosną jednak płace, więc jest szansa na wzrost konsumpcji – powiedział w TVN CNBC Biznes Marian Noga

Dzisiaj Główny Urząd Statystyczny podał, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2009 r. wyniosło 3215,75 zł.

Dane te oznaczają, że przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu br. spadło o 6,2 proc. m/m i wzrosło o 8,1 proc. r/r. Ekonomiści oczekiwali, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie wzrośnie o 5,0 proc. r/r.

Zdaniem Mariana Nogi, w przyszłym roku wzrost gospodarczy powinien być jeszcze wyższy. Nie jest przesądzone cięcie stóp na przyszłotygodniowym posiedzeniu RPP.

- Jesteśmy w fazie obniżania stóp procentowych. W połowie 2011 roku – jeśli będziemy na drodze do przyjęcia euro – powinniśmy mieć stopy procentowe na poziomie Europejskiego Banku Centralnego, czyli obecnie 2 proc. To jest nasza perspektywy na ponad dwa lata. Cięcia stóp nie muszą jednak odbywać się co miesiąc. To proces ekonomiczny, który powinien być wyważony i roztropny. Nic się nie stanie, jeśli w lutym byłaby pauza – mówi Marian Noga.

Członek RPP dodaje, że Polska powinna jak najszybciej wejść do strefy euro.

- Polski przedsiębiorca nie będzie się wówczas rano zastanawiał - warto produkować, czy nie – mówi Marian Noga.

Jego zdaniem, wejście do ERM2 po słabym kursie złotego jest bezpieczniejsze – nie narazimy się wówczas na ryzyko spekulacji. Czy bank centralny będzie interweniował na rynku walutowym?

- Interwencje walutowe są wymienione jako instrument realizacji naszego celu, czyli sprowadzenia inflacji do 2,5 proc. w średnim okresie. Banki centralne nigdy nie zapowiadają jednak takich działań. Są możliwe inne – na przykład zamiana pieniędzy unijnych na złote. Nie tylko ja jestem zwolennikiem takiego rozwiązania – mówi Marian Noga.