Nordis buduje własną sieć dystrybucyjną
W DRODZE DO CELU: Na razie mamy niewielkie zyski, ponieważ większość pieniędzy przeznaczamy na inwestycje — mówi Kazimierz Jarząbek, prezes Nordisu. fot. ARC
Nordis, zielonogórski producent lodów, przygotowuje inwestycje, które zwiększą sprzedaż fabryki poza obszarem zachodniej części kraju. Tworzy też odrębną spółkę dystrybucyjną. W 2001 roku producent lodów wybuduje cztery nowe centra sprzedaży.
Pod koniec września Nordis, producent lodów i mrożonek z Zielonej Góry, rozpocznie przygotowania do kolejnej tegorocznej inwestycji. Spółka zamierza wybudować cztery nowe chłodnie — centra dystrybucyjne.
— Chcemy wybudować cztery centra sprzedaży w okolicach Krakowa, Szczecina, na południe od Warszawy oraz w części północno-wschodniej. Po zamknięciu sezonu zastanowimy się, ile możemy wydać na ten projekt. Zamierzamy rozpocząć budowę na początku przyszłego roku — mówi Kazimierz Jarząbek, prezes spółki Nordis.
Koszt wybudowania jednej chłodni prezes ocenia na 200-300 tys. zł. Ten rok nie był najlepszy dla producentów lodów. Przedstawiciele największych w kraju firm lodziarskich przyznają zgodnie, że zyski będą znacznie mniejsze niż w 1999 roku — w niektórych firmach nawet o 40 proc.
Mrożonki w sieci
Żeby móc rozwijać sprzedaż, Nordis buduje własną sieć handlową. Dystrybucją zajmie się spółka zależna, która przejmie handel od czterech fabryk należących do firmy.
W ciągu trzech lat Nordis kupił dwa zakłady — we Wrocławiu i Wałbrzychu, w których produkuje dziś lody i mrożonki mączne oraz owocowo-warzywne. Od kilku miesięcy fabryka z Zielonej Góry jest także współwłaścicielem Frigopolu z Opola. Podobnie jak w Zielonej Górze — robi tam lody.
— Wspólna dystrybucja jest wygodniejsza, zwłaszcza we współpracy z sieciami. Łatwiej także handlować z producentami innych marek, które także sprzedajemy, np. mrożonki Hortexu czy pizza mrożona Dr Oetker — mówi Kazimierz Jarząbek.
Na kogo wypadnie...
Od 1997 roku Nordis jest spółką pracowniczą. Na akwizycje wydał w tym czasie około 35 mln zł. Sprzedaż lodów zapewnia firmie do 70 proc. obrotów, które w tym roku przekroczą 140 mln zł. Zdaniem prezesa Jarząbka, konkurencja na rynku jest tak silna, że wkrótce niektóre firmy będą musiały wycofać się z rynku. Podobnego zdania są także inni producenci, ale każdy twierdzi, że nie grozi to firmie.
— Można rozwijać przedsiębiorstwo samodzielnie, ale w ograniczonym zakresie, albo dać się kupić za pół darmo zagranicznemu inwestorowi. Konsolidacja krajowych producentów jest dobrym, ale w naszych warunkach niewykonalnym, pomysłem — mówi szef Nordisu.