Norwegia jako jedno z nielicznych europejskich państw uniknęła spadku PKB w ostatnim kwartale 2020 roku. W tym samym okresie gospodarka Polski skurczyła się 0,7 proc. (w porównaniu z poprzednim kwartałem), a strefa euro najprawdopodobniej zanotowała spadek PKB przekraczający 0,5 proc.

W związku z wpływem pandemii na gospodarkę, norweski bank centralny zredukował w ubiegłym roku stopy procentowe z 1,5 proc. do zera. Obecnie kraj obejmujący zachodnią część Półwyspu Skandynawskiego, jako jeden z nielicznych w Europie, planuje w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy podwyższyć stopy o 20 punktów bazowych.
– Statystki potwierdzają, że Norwegia ucierpiała w wyniku pandemii w mniejszym stopniu niż inne europejskie państwa. Oznacza to również, że kraj, wbrew pierwotnym szacunkom banku centralnego, jest gotowy na wyższe poziomy aktywności gospodarczej. To jeden z głównych powodów potencjalnego podniesienia stóp - powiedziała ekonomistka Bloomberga, Johanna Jeansson.
Jak podał urząd statystyczny, za największy, 6-procentowy wzrost w czwartym kwartale, odpowiadał sektor związany z ropą naftową. Poprawa w ostatnim miesiącu 2020 roku wynikała głównie z wyższej produkcji energii i akwakultury.