Notariusz „na próbę", ale akt na zawsze

opublikowano: 27-11-2012, 00:00

Deregulacja: Asesura czy tymczasowa własna kancelaria – na co postawią przyszli notariusze? Będzie burzliwie na notarialnym rynku

— Czy pan minister chciałby powierzyć swój majątek notariuszowi, który nie ma jakiegokolwiek doświadczenia ani stażu? — pytają posłowie szefa resortu sprawiedliwości. Jego projekt tzw. deregulacji zawodów trafił już na ścieżkę parlamentarną, razem z towarzyszącymi mu emocjami, które wywołuje pomysł prowadzenia kancelarii notarialnej przez określony czas, tuż po aplikacji. Projektowana deregulacja wywołuje tak wiele kontrowersji, że sejmowa Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw deregulacyjnych wyznaczyła 2 dni na wysłuchanie publiczne w sprawie tej ustawy (10 i 11 grudnia br.). Niektórzy posłowie wnosili o 3 dni.

Co to znaczy

Własna kancelaria po aplikacji to najważniejsza zmiana przewidziana w deregulacji zawodów prawniczych.

— Dotyczy wprowadzenia czegoś, co można nazwać notariuszem na próbę. Utrzymana będzie asesura, ale będzie uruchomiona alternatywna ścieżka dostępu do zawodu. Aplikant, który nie dostanie się na asesurę albo nie będzie chciał z niej korzystać, będzie miał możliwość rozpoczęcia trzyletniej działalności, w trakcie której ma podlegać nadzorowi swojego samorządu zawodowego i prezesów sądów apelacyjnych, a więc nadzorowi ministra sprawiedliwości. Jeżeli pozytywnie przejdzietę trzyletnią próbę, po tym okresie nabędzie pełne uprawnienia do wykonywania zawodu — wyjaśniał w Sejmie Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości. Uzasadniał, że po aplikacji trzeba odbyć asesurę, ale prawo nie nakłada na notariuszy obowiązku zatrudnienia asesorów.

Korzystają więc z tego, blokując im wejście do zawodu, a sobie utrącają konkurencję. Niedługo o asesurę będzie ubiegać się niemała grupa chętnych. To ci, którzy kończą aplikację rozpoczętą po 2009 r., kiedy dzięki złagodzeniu kryteriów egzaminacyjnych dostało się na nią ok. 90 proc. zdających. Obecnie jest ok. 500 asesorów, a ponad 340 osób zdało w tym roku zawodowe egzaminy notarialne. „Pozytywny wynik egzaminu powinien być wystarczającym warunkiem ubiegania się o powołanie na stanowisko notariusza.

Zainteresowani tym zawodem oczekują zagwarantowania przez państwo swobody jego wykonywania, posiadają bowiem wymagane prawem przygotowanie dzięki aplikacji i zdanemu egzaminowi” — pisze Maria Krassowska z Białegostoku w opinii na temat planowanych zmian złożonej w trakcie konsultacji społecznych nad projektem. Wyjaśnia, że w 2001 r. ukończyła aplikację i złożyła z wynikiem pozytywnym państwowy egzamin notarialny i mimo podejmowanych działań, nie ma żadnych możliwości podjęcia zatrudnienia jako asesor. Środowisko oponuje. Twierdzi, że nie ma blokady.

— Nie zamykamy asesorom dostępu. Na palcach jednej ręki można policzyć przypadki, w których były trudności ze znalezieniem zatrudnienia. Wszyscy chętni są przyjmowani do kancelarii, z reguły tych, gdzie odbywali aplikację — podkreśla Tomasz Janik, prezes Krajowej Rady Notarialnej (KRN). Zwraca też uwagę, że w zasadzie bez asesora kancelaria notarialna nie może funkcjonować, w każdym razie w większości przypadków. Jak mówi „Pulsowi Biznesu”, nie można jej zamknąć na czas urlopu czy choroby.

— Zamknięcie kancelarii bez wyznaczenia zastępcy może być uznane za uchybienie. Nie ma mowy o przerwie w działalności, chyba że notariusz działa w spółce. Wtedy jego klientów obsługują wspólnicy. Notariusz wykonujący zawód jednoosobowo musi wyznaczyć zastępcę, a może nim być tylko asesor albo emerytowany notariusz — wyjaśnia prezes KRN.

Według niego zapowiedź możliwości otwierania kancelarii „na próbę” oznacza duże prawdopodobieństwo zmniejszonego zainteresowania asesurą.

Gorąco na rynku

Szef notariatu przewiduje, że mimo ryzyka, jakie towarzyszy samodzielnemu wchodzeniu na rynek, wielu aplikantów zdecyduje się działać na własny rachunek, nawet jeżeli mają szanse zatrudnienia jako asesorzy. Założą kancelarie na próbę, bo każdy może to zrobić. Tyle że kancelaria kosztuje. Na start trzeba mieć kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Notariusz nie może pracować w lokalu z jednym pokojem, musi posiadać komputer, mieć dostęp do internetu, podpis elektroniczny, zatrudnić pracownika i ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej. Osoby po aplikacji będą kalkulować, czy warto inwestować w działalność, która z założenia ma trwać 3 lata i co będzie, jeśli się przez ten czas nie sprawdzą. — Wtedy nigdy nie wrócą do zawodu. To jest też groźne dla klientów. Jeśli się nie sprawdzą, to znaczy, że działali źle — mówi Tomasz Janik. Nie zakłada, że notariusze na próbę będą popełniać błędy.

Zwraca jednak uwagę, że po obniżeniu kryteriów oceny egzaminów zawodowych kończących aplikację, obecnie zdają je osoby z wynikami, których kiedyś by nie uznano. Niedawno na przykład w okręgach warszawskiego i lubelskiego notariatu pozytywny wynik uzyskało 115 aplikantów, ale u 35 z nich za jeden z dwóch przygotowanych aktów notarialnych wystawiono ocenę niedostateczną. Taki akt jest nieważny. Pełnej ochrony interesów klientów mogą nie zapewnić przewidziane kontrole.

Zresztą będą możliwe dopiero po 6 miesiącach od podjęcia działalności na próbę. W trakcie asesury czynności są wykonywane pod okiem notariusza, który odpowiada za poczynania podopiecznego. W przypadku notariusza na próbę bezpośredni nadzór jest niemożliwy. Tymczasem uzyska on prawo do wykonywaniawszystkich czynności notarialnych. Obowiązkowo musi się też ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej, ale jako początkujący rejent raczej wybierze najniższą stawkę ubezpieczenia. Minimalna suma ubezpieczenia wynosi 50 tys. EUR. Nie wiadomo jednak, czy rynek ubezpieczeń nie zareaguje na deregulację zawodu, podnosząc składki.

Odpowiedzialność za błędy

W razie poważnego błędu niska polisa może nie wystarczyć na pokrycie szkód. Nie chodzi o zwykłe pomyłki w dokumentach, które można sprostować, ale o złe prawne zapisy, których skutki mogą wiele kosztować klienta, a po latach okazać się nawet nieodwracalne. Dla notariusza to oznacza, że gdy suma ubezpieczenia będzie niższa od roszczeń, wtedy dochodzone będą z jego osobistego majątku, którym odpowiada za wykonywanie swoich usług. Dla niedoświadczonych, a więc także raczej niemajętnych, nie jest to optymistyczna prognoza. Muszą też wiedzieć, że z odpowiedzialności nie zwolni ich zamknięcie kancelarii po 3 latach działalności na próbę.

— Ubezpieczyciel, którego ochrona trwa w 2012 r., jest zobowiązany pokryć szkody do czasu przedawnienia odpowiedzialności za czynności wykonywane w tym roku. Terminy są różne, zależą od rodzaju świadczenia, najpóźniejszy upływa po 10 latach. Jeżeli w tym czasie przyjdzie naprawić szkodę, a polisa nie wystarczy, trzeba będzie sięgnąć do majątku osobistego, nawet gdy notariusz zaprzestanie praktyki — wyjaśnia Tomasz Janik.

Dziwi się przy tym, że w projektowanej deregulacji nie zaproponowano żadnego zobowiązania skarbu państwa do pokrywania szkód powstałych w trakcie działania „na próbę”, gdy nie będzie ich w stanie pokryć ubezpieczenie. Notariusz jest zawodem, z którego usług w wielu przypadkach trzeba skorzystać, bo tego wymaga prawo. Jest zawodem zaufania publicznego.

OKIEM EKSPERTA

Godzenie sprzecznych interesów

PRZEMYSŁAW RUCHLICKI

ekspert prawno-gospodarczy KIG

Projekt próbuje pogodzić dwa sprzeczne interesy — z jednej strony każdej osobie, która ukończyła aplikację, umożliwić prowadzenie własnej kancelarii, z drugiej zapewnić prawidłowy nadzór korporacji nad młodymi i niedoświadczonymi notariuszami. Teoretycznie osoba, która ukończy aplikację notarialną, powinna posiadać niezbędną wiedzę do samodzielnego prowadzenia własnej kancelarii. Tyle teorii. W praktyce, ze względu na nietypowe sprawy, których pojawia się coraz więcej, niewątpliwie wiedza i nadzór doświadczonego notariusza są potrzebne.

O ile w dużych miastach zapewnienie pomocy młodemu notariuszowi nie będzie stanowiło problemu, o tyle w mniejszych miejscowościach może to być realny problem. Podejrzewam, że przedsiębiorcy niechętnie będą korzystali z usług takich notariuszy przy skomplikowanych i nietypowych sprawach. W sprawach typowych i prostych, jak na przykład sprzedaż udziałów, gdzie notariusz musi poświadczyć podpisy na umowie, właściwie ryzyka nieprawidłowego wykonania czynności nie ma. Pomysł nie zachwieje również cenami usług notarialnych, ponieważ notariusze pobierają opłaty na podstawie taksy.

Czynności notarialne

Notariusz: sporządza akty notarialne; sporządza akty poświadczenia dziedziczenia; sporządza poświadczenia; doręcza oświadczenia; spisuje protokoły; sporządza protesty weksli i czeków; przyjmuje na przechowanie pieniądze, papiery wartościowe, dokumenty, dane na informatycznym nośniku danych, o którym mowa w przepisach o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne; sporządza wypisy, odpisy i wyciągi dokumentów; sporządza, na żądanie stron, projekty aktów, oświadczeń i innych dokumentów; sporządza inne czynności wynikające z odrębnych przepisów.

Sprawy dyscyplinarne

Notariusz odpowiada dyscyplinarnie za: przewinienia zawodowe — naruszenia obowiązków, np. niezachowanie tajemnicy, podjęcie zajęcia lub zatrudnienia bez zgody rady izby notarialnej uchybienia powadze lub godności zawodu — często trudne do oceny, za sytuacje jednoznaczne uznaje się np. reklamę usług notariusza w mediach, publiczne nadużywanie alkoholu czy też kontakty towarzyskie ze światem przestępczym niespełnienie obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC Kary: upomnienie, nagana (oznacza zakaz udziału w organach samorządu notarialnego i w sądownictwie dyscyplinarnym przez okres 3 lat), kara pieniężna (do wysokości pięciokrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, nie niższa od połowy tego wynagrodzenia, rodzi analogiczne skutki jak nagana), pozbawienie prawa prowadzenia kancelarii.

Do orzekania w sprawach dyscyplinarnych są powołane sądy dyscyplinarne — w pierwszej instancji sądy izb notarialnych, w drugiej — Wyższy Sąd Dyscyplinarny. Sprawy dyscyplinarne w ostatnich latach: w sądach dyscyplinarnych I instancji w 2008 r. toczyło się 38 spraw, w 2009 r. — 29, w 2010 r. — 43. w Wyższym Sądzie Dyscyplinarnym: 21 spraw w 2009 r., 24 w 2010 r., 20 w 2011 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu