Notariusze wolą papier

JBR
opublikowano: 19-12-2006, 00:00

Przekazywanie przez prawników informacji o podejrzanych transakcjach drogą przeważnie elektroniczną nie jest sprzeczne z prawem.

Ustawa o przeciwdziałaniu wprowadzaniu do obrotu finansowego wartości majątkowych pochodzących z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł, zwana potocznie „ustawą pralniczą”, nakazała przedstawicielom zawodów prawniczych rejestrować transakcje nie tylko podejrzane, lecz wszystkie, których wartość przekracza 15 tys. EUR. Dane z rejestru zostają następnie przekazane generalnemu inspektorowi informacji finansowej (GIIF). Minister finansów wydał na podstawie tej ustawy rozporządzenie określające wzór rejestru, sposób jego prowadzenia i tryb dostarczania danych do GIIF. Według Krajowej Rady Notarialnej (KRN), minister przekroczył swoje uprawnienia faworyzując w rozporządzeniu sposób przekazywania danych drogą elektroniczną. Notariusze zaznaczają, że gdyby twórcy ustawy chcieli uprzywilejować drogę elektroniczną, zrobiliby to.

— Sprzęt podlega awariom, racjonalny ustawodawca to przewidział i dopuścił równorzędną drogę papierową — mówił Andrzej Urbanik, wiceprezes KRN.

— Taka forma rozporządzenia odpowiada celom ustawy, bo dane z papieru trzeba w ministerstwie i tak wprowadzić do rejestrów elektronicznych — wyjaśniała Ewa Kloc-Lipka, p.o. dyrektor departamentu informacji finansowej resortu.

— Spór dotyczy w zasadzie tego, kto ma, mówiąc trywialnie, wklepać dane do komputera — notariusz czy ministerstwo? — pytał Bohdan Zdziennicki, sędzia TK.

— Spór dotyczy tego, że ministerstwo nie może dowolnie wydawać rozporządzeń — odpowiadała adwokat Ewa Nowaczyk, reprezentująca KRN.

TK uznał jednak, że rozporządzenie jest zgodne z ustawą, a co za tym idzie, z Konstytucją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JBR

Polecane