Notowania TP są coraz bliżej dna

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-08-05 00:00

Wkrótce pojawi się raport DI BRE Banku, którego autorzy patrzą na TP nieco przychylniej. To przełom w raportach.

Za akcje operatora płaci się już poniżej 15 zł. To mniej niż w debiucie z 1998 r. W tydzień, po raporcie z II kwartału, kurs spadł o 6,2 proc.

Wkrótce pojawi się raport DI BRE Banku, którego autorzy patrzą na TP nieco przychylniej. To przełom w raportach.

Odbicie na giełdzie trwa już pięć miesięcy. Indeksy i akcje wielu spółek rosną jak na drożdżach. Od dołków z 17 lutego WIG20 zyskał już blisko 50 proc., a najlepsze blue chipy KGHM, Lotos i Getin zyskały grubo ponad 100 proc. Jest jedna spółka z WIG20, która wbrew trendowi pikuje w dół. To Telekomunikacja Polska (TP), której kurs od lutowych dołków na giełdzie spadł o kilkanaście procent, gdy WIG20 wzrósł o połowę. Wczoraj, podobnie zresztą jak pod koniec lipca, notowania operatora spadły poniżej 15 zł. Wcześniej zdarzyło się to pod koniec 2004 r. Przypomnijmy, że w debiucie na jesieni 1998 r. inwestorzy płacili 16,9 zł.

Co się dzieje?

Z tym pytaniem zwróciliśmy się wczoraj do samej spółki. Przedstawiciele TP nie chcieli komentować zachowania kursu. Zasugerowali, by zwrócić się do analityków giełdowych. Tak zrobiliśmy.

TP jeszcze w 2008 r. postrzegana była przez analityków jako spółka defensywna, a jej kurs zachowywał się dość dobrze, gdy na giełdzie szalała bessa. Zmiana nastąpiła, gdy wyniki spółki inwestorzy i analitycy uznali za rozczarowujące. Tak było po prezentacji raportu z I kwartału. Wkrótce po raporcie TP pojawiło się kilka rekomendacji z obniżonymi zaleceniami. Na radykalną zmianę zdecydował się DM BZ WBK, który otwarcie przyznał, że słabe wyniki TP z pierwszego kwartału okazały się kluczowe przy zmianie rekomendacji z "kupuj" do "sprzedaj". Po prezentacji wyników z całego pierwszego półrocza broker nie zmienił zdania. W raporcie z 31 lipca podtrzymał rekomendację "sprzedaj" i obniżył wycenę z 14,60 do 13,9 zł (więcej w ramce). W tym samym czasie Goldman Sachs podtrzymał rekomendację "sprzedaj" i obniżył wycenę z 15,20 zł do 14,0 zł.

DI BRE pod prąd

Jednak nie wszyscy analitycy zalecają pozbywanie się akcji TP ze swoich portfeli. Znaleźliśmy takiego brokera, który uważa walory operatora za atrakcyjne.

— Akcje TP są mocno przecenione. Obecna wycena wydaje się atrakcyjna. W najbliższych dniach upublicznimy naszą najświeższą rekomendację dla tej spółki. Uważamy, że TP najgorsze ma za sobą. W drugim półroczu będzie jej sprzyjało umocnienie złotego, co przełoży się na obniżkę kosztów. Spodziewamy się też poprawy wyników na poziomie operacyjnym. Należy też zwrócić uwagę na to, że spółka cały czas generuje cash flow pozwalający zagwarantować odpowiednią stopę dywidendy — zaznacza Michał Marczak, dyrektor zarządzający DI BRE Banku.

IDM na 18,3 zł

Z wyceny IDM wynika, że akcje blue chipa mają blisko dwudziestoprocentowy potencjał wzrostowy.

— Moja wycena i rekomendacja fundamentalna to odpowiednio 18,3 zł na akcję i zalecenie "trzymaj" — mówi Jakub Viscardi, analityk IDM (więcej czytaj obok).

Z ustaleń "PB" wynika również, że w trakcie aktualizacji rekomendacji jest biuro Wood and Company. Jak udało się nam dowiedzieć, w nowej rekomendacji wycena Telekomunikacji Polskiej będzie obniżona, a nowe zalecenie to kwestia wyboru między "trzymaj" a "sprzedaj".

— Niewykluczone, że w najbliższych tygodniach notowania telekomu mogą poruszać się w kanale między 14 a 16 zł — uważa Konrad Księżopolski, analityk Wood and Company (więcej czytaj obok).

Wkrótce zmienimy wycenę operatora

Jesteśmy w trakcie aktualizacji naszej rekomendacji i wyceny dla TP. Ostatnie nasze zalecenie brzmiało "trzymaj" z ceną docelową 20,5 zł. W nowej rekomendacji wycena będzie obniżona, a nowe zalecenie to kwestia wyboru między "trzymaj" a "sprzedaj". W najbliższych tygodniach notowania telekomu mogą poruszać się w kanale od 14 do 16 zł. W tej chwili nie widzę wystarczającego katalizatora, który spowodowałby wybicie kursu.

Jeszcze kilka miesięcy temu, gdy na giełdzie dominowały spadki, TP dobrze wywiązywała się z roli spółki defensywnej. Teraz jej postrzeganie zmieniło się. Już wyniki z pierwszego kwartału dały inwestorom sygnał ostrzegawczy, że TP odczuje kryzys i zmiany regulacyjne. Ten drugi czynnik ma większy wpływ na pogorszenie się wyników.

W najbliższym czasie trudno spodziewać się przełomu w notowaniach spółki. Zagrożenia są. Mam tu na myśli kurczący się rynek, wpływ kolejnej obniżki MTR czy ewentualny podział spółki, nie wspominając o sporze z DPTG. Dlatego w dłuższej perspektywie dobrą alternatywą dla akcji TP mogą być walory Netii oraz Multimediów Polska. W obu dostrzegam potencjał wzrostowy.

Konrad Księżopolski

analityk Wood and Company

Poprawa dopiero w czwartym kwartale

Moja wycena i rekomendacja fundamentalna to odpowiednio 18,3 zł na akcję i zalecenie "trzymaj". Akcje TP tanieją, co wynika z rozczarowania wynikami telekomu, braku dodatkowej dywidendy, niezakończonego sporu z DPTG (który może się sfinalizować w drugiej połowie 2009 r.) oraz niepewności co do jej przyszłych wyników. Wyniki z trzeciego kwartału raczej będą słabe (kolejna obniżka MTR, jeszcze niewielki wpływ wprowadzanego programu oszczędnościowego). Dopiero w czwartym kwartale możemy mieć do czynienia z lekką poprawą.

Sytuacja finansowa spółki powinna się wyraźniej poprawiać w związku z wdrożeniem programu oszczędnościowego, relatywnie mocniejszym złotym do euro w ujęciu rok do roku oraz ustabilizowaniem stawek MTR (Mobile Termination Rate) To cena, jaką operatorzy płacą sobie nawzajem za rozmowy abonentów konkurencji kończące się w ich sieciach.

Jakub Viscardi

analityk IDM

Analitycy DM BZWBK w raporcie z 31 lipca utrzymali rekomendację "sprzedaj" dla Telekomunikacji Polskiej z zaleceniem taktycznym "niedoważaj", wyznaczając cenę docelową dla akcji telekomu na 13,9 zł. W dniu wydania raportu za akcje spółki płacono 14,89 zł.

"Bardzo słabe wyniki z II kwartału 2009 i pesymistyczne perspektywy na lata 2009/10 zmieniają spółkę w najmniej pożądaną inwestycję na najbliższe kwartały. Oficjalne zapowiedzi mówią o spadku przychodów w drugiej połowie 2009 r. silniejszym, niż 6,1 proc. w I połowie 2009 r., z kontynuacją spadków w 2010 r. Negatywny wpływ regulatora przenosi się szybko z segmentu komórkowego (cięcia MTR) na telefonię stacjonarną (cięcia F2M)" — napisano w raporcie DM BZ WBK.

"Cena docelowa spółki jest bardzo wrażliwa na kurs euro, a nasze założenie o całorocznym kursie na 4,3 zł implikuje cenę docelową na 13,9 zł. 5-procentowy potencjał spadku wobec naszej 12-miesięcznej ceny docelowej oraz wysokie ryzyko przegrania procesu skłaniają nas do utrzymania rekomendacji sprzedaj" — czytamy w rekomendacji.

Maciej Zbiejcik