Nowa lista refundowanych leków zamiesza na rynku

Alina Treptow
opublikowano: 27-12-2011, 00:00

Z rynku pasków dla cukrzyków wypadły Roche, Abbott i Johnson&Johnson.Udziały warte ponad 300 mln zł mogą przejąć m.in. Bayer i Bioton

Nowa lista leków refundowanych, ogłoszona w piątek, wywróciła do góry nogami rynek pasków dla cukrzyków, wart 0,5 mld zł rocznie. Z refundacji wypadli najwięksi gracze — Roche (mające 42 proc. udziału w rynku), Abbott (14 proc.) i Johnson&Johnson (10 proc.). Łącznie kontrolowali blisko 70 proc. rynku. Kto przejmie ich udziały? — Na ceny resortu zgodziły się: z zagranicznych koncernów Bayer (18,4 proc. rynku— red.) oraz polskie firmy, takie jak Bioton (0,2 proc.), Genexo (9 proc.) i Glukopharma (1 proc.) — informuje Zdzisław J. Sabiłło z Pharma Business Administation.

Związane ręce

Paski firm, które otrzymały refundację m.in. Biotonu, będą nawet o połowę tańsze od tych, które nie znalazły się na liście. Oznacza to, że Roche, Abbott i Johnson&Johnson nie tylko wypadły z listy, ale w dużej mierze i z rynku pasków. Tym bardziej, że firmy mają związane ręce, ponieważ, jak twierdzi nasze źródło, nie otrzymały decyzji o braku refundacji z Ministerstwa Zdrowia.

— Czyli nie mogą się odwołać, a mają na to 14 dni — mówi informator „Pulsu Biznesu” pragnący zachować anonimowość. Zamieszanie wokół negocjacji producentów leków z resortem zdrowia trwa od kilku tygodni. Wokół pasków dla diabetyków zrobiło się szczególnie gorąco, ponieważ jeszcze tydzień temu żaden z zagranicznych koncernów nie był dogadany z ministerstwem w sprawie ceny. W ostatniej fazie negocjacji wyłamał się Bayer.

Niskie ceny

Dlaczego zagraniczne firmy miały takie problemy z porozumieniem się z ministerstwem? Resort oczekiwał znacznego obniżenia cen, na co nie zawsze pozwalały spółki matki. Choć i tak mocno spuszczały z tonu — jak twierdzi nasze źródło jedna z firm obniżyła cenę do poziomu, który był dla grupy najniższy w Unii Europejskiej. — I to nadal było dla resortu za mało — zauważa nasz rozmówca.

Ministerstwo tłumaczy, że na obniżkach zyskają pacjenci, ponieważ zapłacą mniej. Eksperci rynku farmaceutycznego nie są do tego przekonani. Do pasków firm, które otrzymały refundację podchodzą ostrożnie. Uważają, że te, które wypadły z listy nie bez przyczyny miały blisko 70 proc. udziałów w rynku. — Były skuteczne, sprawdzone i uważane za bezpieczne — mówi Zdzisław J. Sabiłło.

Zwraca uwagę, że na nowej liście stracą przede wszystkim chorzy, bo jeśli będą chcieli płacić mniej, będą musieli zmienić sprawdzone glukometry i paski. A osób korzystających z nich dosyć regularnie jest w Polsce około 1,5 mln.

— A co się stanie, jeśli wszyscy udadzą się po nowe produkty, które są refundowane — pyta Zdzisław J. Sabiłło. Zdaniem Leszka Czupryniaka, prezesa Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, Bayer i polskie firmy mogą sobie nie poradzićz zaspokojeniem tak dużego zapotrzebowania na produkty dla cukrzyków.

— Można spodziewać się protestów lekarzy i pacjentów — przestrzega Leszek Czupryniak. Pojawia się też kolejny problem — nowa ustawa zakazuje jakichkolwiek rabatów. A to oznacza, że pacjenci, którzy do tej pory bardzo często otrzymywali glukometry za darmo m.in. od aptek, teraz będą musieli je kupić. I choć 30 zł wydaje się niezbyt wielkim wydatkiem, to w skali całego kraju suma rośnie do 45 mln zł.

1,5 mln Tyle osób w Polsce korzysta z pasków cukrzyków…

500 mln zł …tyle rocznie jest wart ten segment rynku medycznego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy