Nowa prezes Deni Cler rezygnuje z giełdowych planów

MEW
opublikowano: 08-01-2009, 00:00

Nowa szefowa ma ambitne plany na rozwój firmy. Chce uderzyć jesienią. Wszystko po to, by w tym roku wyjść na plus.

Nowa szefowa ma ambitne plany na rozwój firmy. Chce uderzyć jesienią. Wszystko po to, by w tym roku wyjść na plus.

Iwona Kossmann to osoba dobrze znana na rynku telekomunikacyjnym — przez lata była w zarządzie PTK Centertel, operatora sieci Orange, potem w Telekomunikacji Polskiej. Teraz chce spróbować sił w bardziej kobiecej branży — jako prezes Deni Cler, odzieżowej spółki znajdującej się w Grupie Vistula. Ma ambitne plany.

— Chcę odświeżyć kolekcję, która przez ostatnie trzy lata straciła na nowoczesności i jakości. Chcę ubierać klientki, które cieszą się swoją kobiecością i lubią buszować w sklepach. Mocne uderzenie planujemy na jesień, bo dopiero wtedy uda się wyjść z kolekcją, na którą mam wpływ — mówi Iwona Kossmann.

Stawia też na nowe kanały sprzedaży — obok 30 placówek własnych spółka wykorzysta tańsze sposoby sprzedaży odzieży — franczyzę, sprzedaż w sklepach posiadających wielu dostawców. Chce też zmienić praktycznie wszystko — od wizerunku marki po wygląd salonów. Wysiłki ma wspomóc zwiększenie nakładów marketingowych.

— Reklama musi pójść za kolekcją, więc dobrym momentem na zwiększenie wydatków na marketing będzie wprowadzenie kolekcji jesienno-zimowej — tłumaczy Iwona Kossmann.

To wszystko ma pomóc spółce poprawić wyniki finansowe. Pierwszą połowę 2008 r. Deni Cler zakończyło stratą netto.

— Priorytetem jest zysk netto w 2009 r. — mówi Iwona Kossmann.

Jej zdaniem, w tym roku rynek odzieży utrzyma się na poziomie ubiegłorocznym pod względem wolumenu sprzedaży, a wartościowo może urosnąć o 5-6 proc.

— Myślę, że wzrost sprzedaży wartościowo o każdy punkt procentowy ponad wzrost rynku będzie bardzo dobrym wynikiem — zaznacza Iwona Kossmann.

Deni Cler zakończyło ubiegły rok 4-procentowym wzrostem przychodów, wobec 44,6 mln zł w 2007 r.

Spółka, która jeszcze pół roku temu mówiła o wejściu na giełdę, zrezygnowała z tych planów.

— Stało się to po przejęciu przez Vistulę Wólczankę —dodaje Iwona Kossmann.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu