Środowe zgromadzenie akcjonariuszy Elektrimu zostanie pewnie przełożone na połowę maja. Osoby związane ze spółką twierdzą, że to rezultat porozumienia między BRE Bankiem a Vivendi, największymi akcjonariuszami holdingu.
Rada nadzorcza Elektrimu ma podczas dzisiejszego posiedzenia dokooptować do zarządu Macieja Radziwiłła, prezesa i właściciela Cresco Financial Advisers. Ma on objąć posadę wiceprezesa ds. finansowych, a jego kandydaturę wysunął BRE Bank, znaczący akcjonariusz holdingu. Praktycznie decyzja o rozszerzeniu zarządu należy już tylko do kandydata.
Zmiany w zarządzie to efekt porozumienia, jakie zawarło Vivendi z BRE Bankiem. Tak przynajmniej twierdzi część osób związanych z Elektrimem. Francuzi, którzy dysponują wystarczającym pakietem akcji spółki, aby zablokować obrady zwołane na środę, nie chcą jakichkolwiek zmian w radzie do czasu sfinalizowania transakcji sprzedaży Elektrimu Telekomunikacja. Podczas spotkania akcjonariuszy miała właśnie zostać wybrana nowa rada nadzorcza.
Według naszych informacji, zgromadzenie akcjonariuszy zostanie przesunięte na połowę maja. Do tego czasu miałaby zostać sfinalizowana sprzedaż ET. Nieoficjalnie mówi się jednak, że Citibank i Eastbrige, konsorcjum zamierzające nabyć od Vivendi 51 proc. ET, nie może przeprowadzić badania Polskiej Telefonii Cyfrowej. Potrzeba na to zgody zarządu, który tworzą również przedstawiciele Deutsche Telekom. Niemcy od dawna kwestionują jakiekolwiek transakcje Elektrimu dotyczące ET, dlatego ich sprzeciw dotyczący due diligence nie powinien dziwić. Do ET należy 51 proc. PTC.
Problem ze zbyciem swojego 49- -proc. pakietu ET może mieć także Elektrim. Nieoficjalnie spekuluje się bowiem, że BRE Bank i Eastbridge chcą zapłacić holdingowi 400 mln EUR, a to zdecydowanie mniej od wyceny spółki sporządzonej przez biegłego sądowego. Powołany przez sędziego komisarza specjalista ocenił wartość ET na co najmniej 2,4 mld zł (czyli 660 mln EUR). Jeśli do transakcji miałoby dojść przed 23 kwietnia, czyli przed spotkaniem wierzycieli, to nadzorca sądowy pewnie ją zablokuje. Jeśli wierzyciele odrzucą układ, a na to się obecnie zanosi, to któryś z nich może złożyć wniosek o upadłość spółki. Wówczas sprzedażą aktywów zajmie się już syndyk.
Na razie zarząd holdingu nie osiągnął porozumienia z wierzycielami na temat spłaty 1,7 mld zł z tytułu nie wykupionych obligacji. Łącznie postępowaniem objęto 2,3 mld zł. Ostatnie spotkanie obligatariuszy z zarządem holdingu — mimo oficjalnych zapewnień — ponoć wcale nie przebiegło w dobrej atmosferze i strony są bardzo dalekie od osiągnięcia porozumienia.
Dodatkowo zgodę na transakcję musi wyrazić Vivendi, do którego należy prawo pierwokupu (identyczne prawo do pakietu Vivendi ma Elektrim). Coraz częściej pojawiają się natomiast informacje, że Francuzi takiej zgody nie udzielą i sami zaproponują wykup papierów ET. Aby jednak skorzystać z takiego przywileju, oferta BRE Banku i Eastbridge musi pojawić się na stole. Francuzi przez taką transakcję chcieliby przejąć cały pakiet w ET i w ten sposób uzyskać za niego wyższą cenę.