Nowa ustawa dzieli producentów win

Patrycja Otto
opublikowano: 2001-10-11 00:00

Nowa ustawa dzieli producentów win

Podpisana niedawno przez prezydenta nowa ustawa o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich nakazuje producentom m.in. posiadanie i korzystanie z własnego laboratorium do przeprowadzania analiz. Z tego powodu mniejsi producenci obawiają się o swoją przyszłość.

Ustawa o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich oraz o obrocie tymi wyrobami określa m.in. zasady uzyskiwania zezwoleń na taką działalność, konieczne warunki techniczne do produkcji oraz kwestie kontroli procesu produkcji. W tym ostatnim zakresie nowe przepisy rygorystycznie nakazują każdemu producentowi posiadanie w zakładzie laboratorium do analiz surowców i gotowych produktów.

Obowiązek ten budzi kontrowersje winiarzy i jest krytykowany szczególnie przez mniejszych producentów.

Przedstawiciel firmy Winterthur

- Normą na Zachodzie jest zlecanie badań przez producentów laboratoriom zewnętrznym. Nikogo nie obchodzi, czy analizy zostały wykonane przez własne czy zewnętrzne laboratorium. Istotny jest tylko fakt ich przeprowadzenia. Na przykład we Francji, Hiszpanii czy Włoszech funkcjonują malutkie winnice, które produkują wyśmienite wina w małych ilościach. Gdybyśmy zapytali któregoś z ich właścicieli, czy ma laboratorium, popukałby się w czoło. Ze względu na bzdurne przepisy, nakazujące producentom posiadanie w zakładach laboratoriów, właściciele małych winnic mogą nie sprzedać ani jednej butelki produktu.

Jarosław Cybulski,

prezes Centrum Wina

- Uważam, że wprowadzenie obowiązku posiadania własnego laboratorium przyniesie negatywne efekty. Obawiam się, że zaszkodzi to mniejszym dostawcom. Skutkiem tego może być nawet wyeliminowanie ich z rynku. Ponadto atrakcyjniejsza stanie się nielegalna produkcja, zwłaszcza tanich win. Przedsiębiorcy z tego segmentu nie będą raczej przestrzegać obowiązku posiadania i korzystania z własnego laboratorium.

Mariusz Gniado,

współwłaściciel firmy Agropol

- Nie podzielam opinii, że posiadanie własnego laboratorium będzie obciążeniem dla producentów. Każdy przedsiębiorca powinien przeprowadzać w swoim zakładzie przynajmniej podstawowe badania dotyczące ekstraktu cukrowego, zawartości alkoholu czy kwasowości lotnej. Po pierwsze zaoszczędza to czas, gdyż nie trzeba zawozić codziennie próbek do analizy, po drugie zapewnia kontrolę nad produkcją. Laboratorium nie wiąże się z jakimiś olbrzymimi kosztami. Urządzenia pozwalające na podstawowe badania kosztują kilka tysięcy złotych. Dlatego osoba decydująca się na produkcję lub rozlew win nie powinna tłumaczyć braku laboratorium zbyt wysokimi kosztami jego uruchomienia.

Leszek Wertejuka,

wiceprezes firmy Warwin Warka

- Obowiązek posiadania własnych laboratoriów jest uzasadniony. Cały proces technologiczny produkcji win wymaga ścisłej kontroli, a od 2004 roku jeszcze bardziej zaostrzą się normy jakościowe. Jeżeli kogoś nie stać na własne laboratorium i zatrudnienie laboranta, to w perspektywie członkostwa Polski w UE, jego firma nie będzie miała większych szans na utrzymanie się na rynku.