Od lutego zainstalowano w Detroit 9 tys. jaśniejszych, wyposażonych w żarówki LED, lamp, a program obejmuje instalację kolejnych 55 tys. Program już teraz wywołał falę entuzjazmu wśród ludności miasta, w które najbardziej uderzył spowodowane przez kryzys kłopoty przemysłu motoryzacyjnego. Spośród 88 tys. latarni ulicznych w Detroit uszkodzonych było 40 proc., a pozostałe były stare i ciemne. Prowadziło to do wyższej przestępczości i wzmagało obawy mieszkańców przed poruszaniem się po mieście w godzinach wieczornych.
- Ludzie wyściskali mnie już niesamowitą liczbę razy – przyznawał Kenneth Stahl, szef ekipy modernizującej latarnie.
Instalację nowych lamp władze miejskie sfinansują wartą 186 mln USD emisją obligacji. Z projektu zostaną wyłączone opuszczone okolice, które miasto planuje zmienić w grunty uprawne. Detroit, którego władze w ubiegłym roku ogłosiły największe samorządowe bankructwo w historii USA, wciąż z trudem jest w stanie zapewnić swoim mieszkańcom podstawowe usługi.
