Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych nie zostawiła suchej nitki na nowych przepisach o VAT, stworzonych przez resort finansów.
Dzisiaj sejmowa Komisja Finansów Publicznych rozpocznie prace nad rządowym projektem nowej ustawy o VAT. Eksperci podatkowi alarmują, że jeśli posłowie nie poprawią wielu absurdalnych przepisów, to polskie firmy nie będą mieć szans na sprostanie konkurencji z Unii Europejskiej.
Za dużo bubli
— Ta ustawa nakłada na podatników większe obowiązki niż wymaga tego od nas prawo unijne. Służy ona celom fiskalnym, a nie dostosowaniu polskiego prawa do standardów UE. Projekt zawiera mnóstwo rozwiązań niezgodnych z dyrektywami UE. Pozostaje tylko nadzieja, że posłowie to naprawią — mówi Rafał Iniewski, szef biura prawnego Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP).
Śladem publikacji „PB”
Konfederacja wytknęła fiskusowi szereg absurdalnych przepisów. Na pierwszym miejscu tej czarnej listy znalazły się dwa najgroźniejsze buble, opisane niedawno przez „Puls Biznesu”. Pierwszy to brak możliwości zwrotu VAT dla firm eksportujących usługi (np. doradcze, informatyczne, budowlane), co może zniechęcić inwestorów zagranicznych do wchodzenia do Polski (raport McKinsey & Co wskazywał, że do naszego kraju mogłoby trafić 15 mld EUR). Jeżeli posłowie nie naprawią tego błędu, to pieniądze trafią do innych krajów.
Drugi z najpoważniejszych bubli to brak możliwości odliczania VAT od zakupu gruntów pod inwestycje budowlane.
— Gdyby te regulacje weszły w życie, to podatnicy mogliby skutecznie skarżyć się do trybunału w Strasburgu, a budżet państwa musiałby wypłacać wielomilionowe odszkodowania — dodaje Mirosław Barszcz, doradca podatkowy w PricewaterhouseCoopers.