Nowe Punto nieco rozczarowuje
Gama wariantów nowego modelu Fiata Punto jest jedną z najbardziej rozbudowanych w segmencie rynku samochodów kompaktowych. Składa się ona w sumie z 23 wersji. Złośliwi twierdzą, że samochód lepiej wygląda niż jeździ.
Fiat daje do wyboru wersje 3- i 5-drzwiowa nowego Punto, pięć silników (1.2.8v, 1.2.16v, 1.8.16v, 1.9D i 1.9 JTD), dwie przekładnie mechaniczne (5- i 6-biegową), jedną przekładnię automatyczno-sekwencyjną (6- lub 7-biegową) oraz sześć wersji wyposażenia (Punto, SX, ELX, HLX, Sporting i HGT). Do nowości w wyposażeniu Fiata Punto należy przekładnia o elektronicznej kontroli Speedgear, która może działać zarówno w trybie automatycznym, jak i sekwencyjnym. Dodatkowym gadżetem jest elektryczne wspomaganie układu kierowniczego o dwóch programach działania — m.in. City, który ma ułatwić kierowcy jazdę po mieście.
Wszystko to jednak pięknie brzmi, gorzej wygląda w rzeczywistości. Zapowiadane przez producenta wyciszenie i maksymalny komfort jazdy nie są czymś wyjątkowym. W nowej wersji Punto możemy znaleźć też sporo niedoróbek konstrukcyjnych. Być może wynikają one z niemowlęcego wieku najmłodszego dziecka Fiata. Za to na zewnątrz samochód ten wygląda całkiem ciekawie. Jego projektanci postanowili dokonać syntezy kanciastej formy z tak ostatnio modnym biodesignem (zaokrąglonym kształtem).To im się rzeczywiście udało i stanowi chyba najmocniejszą stronę tego auta. Ktoś, kiedyś powiedział: „To nie prawda, że Polonez jest złym samochodem. On jest bardzo dobry, tylko trzeba pamiętać, że to Polonez”. Podobnie wydaje się być z nowym Punto. Ten samochód jest całkiem niezły. Nie zapominajmy jednak, że wyszedł z fabryki Fiata.