Nowe stare święto

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2004-09-30 00:00

Zgodnie z tradycją 29 września —dzień Świętego Gabriela — jest nazywany dniem doręczycieli, kurierów i listonoszy. Mają oni do spełniania szczególną rolę. Ich praca — globalnie rzecz ujmując — nie polega już jedynie na przekazywaniu przesyłek z rąk do rąk.

Rynek przewozowy to prawdziwy przemysł — odpowiedzialny za zwiększanie konkurencyjności obsługiwanych przez siebie podmiotów. Współcześni gońcy nie tylko dostarczają towar do odbiorców, ale robią to o ściśle określonej porze. Klienci mają możliwość śledzenia informacji o przesyłce, a nowoczesne systemy zapewniają wysoki poziom ich bezpieczeństwa. Mogą korzystać z tzw. usług dodanych — od pakowania począwszy, a na profesjonalnej obsłudze finansowej skończywszy.

Jednak żadna firma kurierska nie obejdzie się bez… rozumnego posłańca.

Dwa dni temu kurierzy oraz przedstawiciele władz firm kurierskich, logistycznych i transportowych spotkali się w Warszawie. Celem tego spotkania było oficjalne ustanowienie święta branży kurierskiej — 29 września. Jednak tym razem pod słowem „branża” nie kryją się korporacje czy ich szefowie. Tym razem dotyczy ono ludzi, którzy odwiedzają nasze firmy, biura i mieszkania — kurierów.

Najprzyjemniejsze w tym wszystkim jest to, że przedstawiciele wielkich, dużych i zupełnie malutkich firm kurierskich, działających i konkurujących ze sobą na naszym rynku, potrafili wspólnie podjąć inicjatywę — niejako ponad podziałami. Spółki Agap, DHL Express, General Logistics Systems Poland, Masterlink Express, Messenger Service Stolica, Pocztex Kurier Poczty Polskiej, Siódemka, Sprinter, TNT Express, UPS, Wisła Przesyłki Ekspresowe i Vos Logistics przygotowały wspólnie plan, wspólnie go zrealizowały i — mam nadzieję — wspólnie będą kontynuować.

Pozostaje mi tylko złożyć serdeczne życzenia wszystkim kurierom, listonoszom, kierowcom i gońcom. Zatem wyższych dochodów, lżejszej pracy, wygodnych butów i… płatnych urlopów.