Nowe technologie dają pracę

JAROSŁAW DĄBROWSKI
opublikowano: 19-08-2013, 00:00

Złota era dla zawodów związanych z nowoczesnymi technologami trwa i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić w bliższej czy nawet dalszej przyszłości.

Największy popyt jest na programistów. Przy czym coraz częściej dotyczy to specjalizacji w dziedzinie technologii mobilnych i internetowych, bo dziś trudno wyobrazić sobie coś, co nie funkcjonuje w sieci.

Poszukiwani na rynku pracy są także inżynierowie, którzy odpowiadają za jakość oprogramowania (testują jego niezawodność). Co ciekawe, kiedy 20 lat temu powstawał polski oddział GTech, niewiele osób wiedziało, co to takiego Quality Assurance, a o procedurach związanych z testowaniem oprogramowania można było tylko pomarzyć. Dziś jest lepiej, ale nadal zatrudnienie dobrego fachowca w tej dziedzinie wymaga długich poszukiwań.

Duży potencjał zatrudnienia widać również w technologii przetwarzania dużych nieuporządkowanych zbiorów danych, tzw. Big Data.

Umiejętności wymagane od pracowników zatrudnianych w działach technologicznych znacznie różnią się od tego, czego pracodawcy oczekiwali jeszcze parę lat temu. Już nie wystarczy być dobrym fachowcem w swojej dziedzinie, prawidłowo napisać program czy skutecznie go przetestować. W naszej branży na każdym kroku widać, jak bardzo potrzebne są tzw. umiejętności miękkie. Większość naszych klientów zazwyczaj nie jest w stanie do końca w szczegółach zdefiniować oczekiwań technologicznych wobec systemów, które im dostarczamy. Ustalamy to w trakcie wielogodzinnych rozmów poprzedzających wdrożenie. Przy czym, by maksymalnie skrócić czas uzgodnienia ostatecznych wymagań, w spotkaniach z naszej strony zawsze uczestniczą pracownicy centrum technologicznego, a nie działów biznesowych. Dlatego nasi programiści, menedżerowie projektów i testerzy muszą być komunikatywni, idealnie współdziałać w zespole i nierzadko mieć cechy dobrego sprzedawcy. Na co dzień współpracujemy nie tylko z Europejczykami, ale też Amerykanami i Azjatami. Dlatego wymagamy od pracowników także umiejętności działania w grupach wielokulturowych.

Polacy świetnie sobie radzą w branży nowoczesnych technologii. Kiedyś głównym powodem tworzenia w Polsce centrów technologicznych przez zachodnie korporacje czy wynajmowania pracowników był niski koszt w stosunku do jakości pracy. Dzisiaj polscy informatycy już nie są najtańszą siłą roboczą. Wyprzedzili nas koledzy ze Wschodniej Europy i Azji. Ale to nadal my jesteśmy w czołówce, jeśli chodzi o innowacyjność i jakość.

Największy popyt jest na programistów. Przy czym coraz częściej dotyczy to specjalizacji w dziedzinie technologii mobilnych i internetowych, bo dziś trudno wyobrazić sobie coś, co nie funkcjonuje w sieci.

JAROSŁAW DĄBROWSKI

dyrektor ds. technologii na Europę, Bliski Wschód i Afrykę GTech Poland

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JAROSŁAW DĄBROWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu