Nowe zasady rachunkowe mogą zniechęcać do leasingu

Marek Chądzyński
opublikowano: 26-02-2002, 00:00

Przyjęcie w polskim prawie bilansowym międzynarodowych standardów rachunkowości IAS-17 może okazać się niekorzystne dla branży leasingowej. Mimo że bilanse firm staną się przejrzyste, to wykazywane w nich wyniki będą różnić się od tych, które znajdą się w sprawozdaniach sporządzanych dla fiskusa.

1 stycznia 2002 r. do polskiego prawa wprowadzono regulacje międzynarodowych standardów rachunkowości. Niestety nie są one kompatybilne z przepisami dotyczącymi opodatkowania stron umów leasingowych.

Przedstawiciele branży potwierdzają, że mogą pojawiać się poważne problemy na skutek rozbieżności między standardem rachunkowym IAS-17, a przepisami podatkowymi. Standard ten mówi o mało popularnym w Polsce leasingu finansowym. Natomiast prawo podatkowe uznaje większość umów jako kontrakty leasingu operacyjnego.

Przychód, nie przychód

Ustawy podatkowe nie rozróżniają obu typów umów. Zakwalifikowanie kontraktu do odpowiedniej kategorii oznacza różne sposoby obliczania przychodów i kosztów. Dotyczy to zarówno leasingodawców, jak i leasingobiorców. W pierwszym przypadku przedmiot umowy jest wpisany do ewidencji majątku leasingodawcy. To on go amortyzuje, a jego przychodem są raty. Leasingobiorca zalicza sobie płacone raty do kosztów uzyskania przychodów. W leasingu finansowym rata dzieli się na część kapitałową i odsetkową. Przychodem leasingodawcy (a kosztem leasingobiorcy) jest tylko część odsetkowa. Leasingowana rzecz staje się częścią majątku leasingobiorcy i przez niego jest amortyzowana. Ten sam kontrakt może przynosić firmie leasingowej duże przychody w krótkim czasie (leasing operacyjny) albo minimalnie na siebie zarabiać (odsetki od rat i prowizje w leasingu finansowym).

— Często dochodzi do sytuacji, że w bilansie firma leasingowa wykazuje straty, zaś podatkowo ma zysk. Wynika to też z odmiennych zasad liczenia przychodów. Podatkowo przychodem jest np. całość pierwszej raty. Rachunkowo jest to tylko jej część. Dlatego firmy rozpoczynające działalność płacą wysokie podatki, tymczasem zgodnie z prawem rachunkowym ich działalność może być deficytowa — tłumaczy Piotr Czyżak, prezes Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych.

Klientom po kieszeni

Najważniejszą z cech leasingu finansowego jest określenie minimalnej łącznej wartości rat. Według prawa rachunkowego wystarczy, że przekroczy ona 90 proc. ceny rynkowej leasingowanej rzeczy, aby uznać umowę za leasing finansowy. Natomiast ustawy podatkowe uznają łączną wartość opłat, która musi być równa wartości rynkowej przedmiotu, za cechę leasingu operacyjnego. Wedle prawa rachunkowego leasing finansowy zaczyna się od 3/4 amortyzacji, czyli „ekonomicznego życia” przedmiotu. Z podatkowego punktu widzenia taka umowa mogłaby zostać uznana za leasing operacyjny, bo dla fiskusa minimalny czas trwania takiego kontraktu to 40 proc. okresu amortyzacji.

Wprowadzenie nowych zasad rachunkowości to prawdziwa rewolucja w bilansach firm korzystających z leasingu. Z jednej strony, rynek tego typu usług będzie bardziej uporządkowany, bo poprawi się przejrzystość firm leasingowych. Teraz łatwiej będzie je porównywać.

— Cechy leasingu finansowego opisane w nowej ustawie o rachunkowości są czytelne. Przy ich zastosowaniu sprawozdania finansowe leasingodawców oddają rzeczywisty obraz ich firm. Ustawa na nowo definiuje aktywa, koszty i przychody. Ponadto ucina podatkowe podejście do leasingu w przypadku firm podlegających corocznemu obowiązkowemu badaniu — mówi Marcin Jurczak z Ernst & Young. Jednak leasing stanie się mniej atrakcyjny, bo straci jedną ze swoich podstawowych cech. Chodzi o pozabilansowe zobowiązanie, jakim do tej pory była transakcja leasingu operacyjnego. Wraz z przekwalifikowaniem umowy na leasing finansowy leasingobiorca będzie musiał go uwzględnić w swoich rachunkach, co może pogorszyć ogólny obraz jego firmy.

— Przyjęcie różnych kryteriów określających typy umów wymusi zmiany w rachunkach wyników i w bilansach firm. Nagle może się okazać, że leasingobiorca ma więcej aktywów, które będą amortyzowane, a to przecież też stanowi koszt. Przy okazji wzrosną jego zobowiązania, co będzie miało wpływ na wskaźniki płynności finansowej — dodaje Marcin Jurczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Chądzyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowe zasady rachunkowe mogą zniechęcać do leasingu