Nowemu nadzorcy zadań nie brakuje

opublikowano: 31-01-2019, 22:00

Nowy wiceszef KNF musi odbudować zaufanie do rynku. By do tego doszło, działania nadzorcze muszą być szybkie i adekwatne do win.

Zarządzający OFE, wiceprezes, a potem prezes PTE będzie odpowiadał za nadzór nad rynkiem finansowym. To efekt decyzji premiera o powołaniu na stanowisko zastępcy przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Rafała Mikusińskiego. Obejmie stanowisko 11 marca, zastępując Marcina Pachuckiego. Zapytaliśmy przedstawicieli środowisk zaangażowanych w funkcjonowanie rynku kapitałowego, czego oczekują po nowym wiceszefie KNF.

Siedziba KNF
Zobacz więcej

Siedziba KNF fot. Andrzej Hulimka/Forum

— Głównym wyzwaniem jest obecnie zwiększenie wiarygodności rynku kapitałowego oraz zaufania inwestorów do niego. To zależy m.in. od jakości regulacji i egzekucji prawa — mówi Waldemar Markiewicz, prezes izby Domów Maklerskich.

Jest to niemal kwintesencja opinii płynących z innych środowisk.

— Ogólnopolskie Badanie Inwestorów, przeprowadzone w 2018 r. przez nasze stowarzyszenie na wielotysięcznej grupie inwestorów giełdowych pokazało, że kwestia przestępstw, do jakich dochodzi na rynku kapitałowym — w tym np. manipulacja kursem — stanowi największą bolączkę i problem dla aż 36,6 proc. uczestników rynku. Inwestorzy nie czują się obecnie bezpieczni na giełdzie i stąd oczekiwaliby radykalnej poprawy wykrywalności przestępstw giełdowych ze strony KNF — podkreśla Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

— Ważne jest, aby nadzór koncentrował się na tych naruszeniach przepisów, które mają istotny negatywny wpływ na rynek, nie zaś na naruszeniach formalnych, gdzie nie ma poszkodowanych, choć łatwo zgromadzić dowody. Postępowania powinny być kończone możliwie szybko, aby rynek w ciągu kilku tygodni wiedział, jakie zachowania są dopuszczalne, a jakie nie. Nakładanie sankcji w trybie „archeologicznym”, dotyczącym innego stanu prawnego, innej kompozycji organów spółki czy jej akcjonariatu nie ma żadnego znaczenia prewencyjnego — dodaje Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Na to ostatnie zwraca też uwagę reprezentant drugiej strony giełdowej barykady. Według Piotra Cieślaka problemem dla inwestorów jest nie tylko sama skuteczność wykrywania przestępstw giełdowych, lecz także szybkość działania KNF w takich przypadkach. Mirosław Kachniewski podkreśla przy tym, że kluczowe jest stosowanie zasady proporcjonalności. Zarówno przez koncentrowanie zasobów na największych naruszeniach przepisów — a nie na tych, które jest najłatwiej udowodnić — jak i nakładaniu sankcji korespondujących z rzeczywistą szkodą dla rynku i stanem finansów osoby ukaranej. Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że KNF musi lepiej wsłuchiwać się w głos rynku, zamiast ex cathedra orzekać co jest dobre, a co nie.

— Najlepsze rozwiązania tj. takie, które zapewniają ochronę inwestorom oraz są elastyczne i kosztowo oszczędne, powstają we współpracy organów nadzorczych z praktykami rynku kapitałowego — podkreśla Waldemar Markiewicz.

— Inwestorzy oczekiwaliby, by KNF prowadząc określone działania będzie działać bardziej transparentnie w komunikacji z rynkiem — potwierdza Piotr Cieślak.

Według reprezentanta drobnych inwestorów, zasadne byłoby większe zaangażowanie KNF w edukację uczestników rynku kapitałowego, w tym przede wszystkim edukację istotnie zwiększającą świadomość prawną i korporacyjną akcjonariuszy i obligatariuszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

KNF