Rząd przyjął wczoraj poprawione regulacje służące wykrywaniu i karnemu opodatkowaniu 75-procentową stawką tzw. dochodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach oraz pochodzących ze źródeł nieujawnionych, czyli pieniędzy i innych składników majątkowych niezgłoszonych do opodatkowania. Projekt ustawy precyzuje pojęcia: „lewych” dochodów, wydatków przewyższającychoficjalne zarobki i podstawy obciążenia karnym domiarem. Nakazał to rządowi Trybunał Konstytucyjny w dwóch wyrokach (z 2012 r. i 2014 r.). Zakwestionował niejasne przepisy, na podstawie których przez ostatnich 7 lat skarbówka ukarała prawie 2 tys. osób 75-procentowym podatkiem. Zgodnie z projektem, za bez pokrycia uznane będą m.in. dochody ujawnione przez podatnika, lecz w nieprawidłowej wysokości. Centrum Informacyjne Rządu (CIR) podaje przykład: za niewiarygodne zostanie uznane tłumaczenie podatnika, że osobiście przez niego prowadzona firma, czynna dwa razy w tygodniu i niezatrudniająca pracowników (np. zakład fryzjerski) generuje przychody wysokości 200 tys. zł tygodniowo, czego nie potwierdzają żadne dokumenty. Dochodami z nieujawnionych źródeł będą również te, o których podatnik nie poinformuje fiskusa, a ten ich samodzielnie nie wykryje — np. gdy ktoś nabędzie nieruchomość bez wskazania dochodów umożliwiających jej zakup. W celu określenia „lewych” dochodów skarbówka zestawi roczne wydatki z zarobkami. Projekt definiuje również wydatki: to wartość mienia zgromadzonego w roku podatkowym, np. nieruchomości, ruchomości, prawa majątkowe, papiery wartościowe. Podstawą 75-procentowej stawki będzie nadwyżka wydatków nad dochodami. Co istotne, to podatnik będzie musiał udowodnić niewinność, czyli przedstawić dowody legalności dochodów i ich opodatkowania. W ramach nowelizacji resort finansów chciał również wydłużyć z 5 do 10 lat okres przedawnienia zobowiązań podatkowych. Pomysł spotkał się jednak z ostrą krytyką ekspertów, a przede wszystkim Rządowego Centrum Legislacji oraz Rady Legislacyjnej. Ostatecznie ministerstwo wycofało się z tej propozycji.
Nowy bat na lewe dochody
opublikowano: 2014-12-17 00:00
Fiskus baczniej przyjrzy się ukrywającym dochody przed opodatkowaniem, ale nie będzie mógł ich ścigać aż 10 lat.