Nowy dokument, stare kwestie

Andrzej Głowacki
18-04-2002, 00:00

Przyjęty przez Radę Ministrów dokument niestety powtórzył tylko zgłaszany od wielu lat postulat restrukturyzacji lub likwidacji kontraktów długoterminowych. Oznacza to, że rozpoczyna się kolejny okres analiz, dyskusji, diagnoz. Ich jedynym motorem będą zapewne PSE i MSP.

Do dnia przyjęcia rządowych założeń możliwe były trzy zasadnicze formuły zneutralizowania kontraktów: instrumenty finansowe, przeniesienie kontraktów na silne zintegrowane podmioty sektora, likwidacja kontraktów wraz z prywatyzacją.

Analiza dokumentu pozwala twierdzić, że preferuje się rozwiązanie, oparte na zmianie kontraktów na umowy finansowe. Można się spodziewać propozycji emisji np. obligacji przez PSE. Przychodami z tego tytułu będą spłacone kredyty wytwórców, a dochody budżetu państwa w kolejnych latach (z tytułu np. akcyzy) zostaną przeznaczone na spłatę zobowiązań PSE.

Do czasu zakończenia spłaty wierzycieli elektrowni proces prywatyzacji zadłużonych firm będzie utrudniony. Eksperci nie mają wątpliwości, że żaden inwestor dobrowolnie nie zrezygnuje z kontraktu będącego jednym z najważniejszych pozabilansowych aktywów elektrowni. Z tego względu szybka prywatyzacja elektrowni Dolna Odra i Kozienice, związanych kontraktami (na łączną moc 1928 MW), jest raczej niecelowa. Można się jednak spodziewać, że inwestorzy będą naciskać na szybką prywatyzację wytwórców, tylko po to, by jako właściciele mogli dążyć do radykalnego obniżenia kosztów elektrowni, co przy gwarantowanych kontraktami przychodach zapewni im godziwą stopę zwrotu. Tyle że klient i polska gospodarka nie uzyskają żadnej korzyści.

Uzasadnieniem wyodrębnienia spółek obrotu z zakładów energetycznych nie jest na pewno kreowanie konkurencji w obrocie energią. Funkcjonowanie w ramach jednej osoby prawnej zarówno dystrybucji jak i obrotu nie blokuje rozwoju konkurencyjnego rynku. Podział tych działalności ma wyłącznie jedno uzasadnienie: oddzielenie obszaru charakteryzującego się bardzo wysokim wskaźnikiem ryzyka i umożliwienie przeniesienia ewentualnych strat na procesy modernizacji i eksploatacji sieci energetycznej.

Zakłady Energetyczne są na bardzo zróżnicowanym poziomie restrukturyzacji wewnętrznej, ich sytuacja finansowa także jest różna. Obawa, że proces podziału wymusi wiele działań ukierunkowanych na sprawy wewnętrzne, które będą skutkować naturalnym odejściem od spraw klienta, wydaje się uzasadniona.

prezes firmy Doradztwo Gospodarcze DGA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Głowacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nowy dokument, stare kwestie