Nowy etap luzowania budżetowego pasa

Lesław Kretowicz
opublikowano: 2001-11-27 00:00

Ministerstwo Finansów poinformowało, że w tym roku planowana jest kolejna nowelizacja tegorocznego budżetu. Będzie to już trzecia ingerencja rządu w ustawę budżetową 2001. Pierwsza — lipcowa — miała charakter nowelizacji i na jej mocy zwiększono deficyt budżetowy o 8,5 mld zł. Przewidywane dochody zmniejszono z 161 mld zł do 152,5 mld zł, ale niewiele zmieniono po stronie wydatków. W październiku okazało się jednak, że cięcia są konieczne. Rząd, prognozując, że dochody w całym roku wyniosą 141,5 mld zł, zablokował wydatki na kwotę 8,5 mld zł. Teraz, przy konstruowaniu budżetu na przyszły rok resort finansów wyliczył, że wpływy będą mniejsze o kolejne 2 mld zł. Pod koniec roku czeka nas więc trzeci etap zaciskania pasa — II nowelizacja budżetu.

Postępujące pogarszanie się sytuacji gospodarczej powoduje, że w 2001 roku luka w dochodach budżetu państwa przekracza już najbardziej pesymistyczne oceny z pierwszej połowy roku. Nie można też, bez ryzyka zwiększania zobowiązań jednostek budżetowych wobec osób indywidualnych i pozostałych podmiotów sektora prywatnego, redukować wydatków budżetowych w 2001 roku. Ponadto w nowelizacji zaproponowane zostanie wcześniejsze spłacenie niektórych zobowiązań budżetu państwa, aby zapobiec wzrostowi ich wartości o dalsze odsetki — brzmi oficjalne uzasadnienie MF. Według resortu, druga nowelizacja spowoduje łącznie zwiększenie deficytu o blisko 4 mld zł, z 29,14 mld zł po pierwszej nowelizacji.

Deficyt budżetu 2001 powinien więc zamknąć się na poziomie 33 mld zł. Na jego finansowanie przeznaczane są środki z kilku źródeł, między innymi z prywatyzacji oraz emisji państwowych papierów dłużnych. Wpływy z prywatyzacji w tym roku mają wynieść 10-12 mld zł. Z emisji SPW Ministerstwo Finansów zamierza zaś w tym roku pozyskać około 38 mld zł. Sumując: prywatyzacja (10 mld zł) plus środki z SPW (38 mld zł) daje 48 mld zł. Rodzi się więc pytanie, gdzie rząd i MF rozdysponowały 15 mld zł.