Poniedziałkowa sesja podniosła na duchu posiadaczy akcji. Rynek pozytywnie odebrał wiadomość, że kandydatem prezydenta na premiera jest Marek Belka. WIG20 dzień zakończył 0,75-proc. wzrostem.
Na otwarciu wczorajszych notowań gracze byli zdezorientowani i powstrzymywali się z zawieraniem transakcji. Wiadomość, że Aleksander Kwaśniewski najchętniej widziałby Marka Belkę jako przyszłego premiera została dobrze przyjęta przez rynki finansowe — złoty i obligacje zyskały, do góry poszła też giełda. Jeszcze przed południem przebity został opór na poziomie 1767 pkt, który w ubiegłym tygodniu był silną barierą. Wczoraj padł niemal z marszu. WIG20 dzienne maksimum zanotował na pułapie 1782,9 pkt. Później rynek wszedł w fazę konsolidacji. Na zamknięciu WIG20 zszedł poniżej przebitego rano oporu, ale to nie powinno być problemem dla byków.
Wartość obrotów nie była imponująca. Widać jednak, że na rynek powoli zaczyna napływać kapitał zagraniczny. Od piątku mocno kupują oni akcje na Węgrzech. Dziś w Budapeszcie BUX pobił kolejny rekord. Możliwe, że po oficjalnej nominacji prof. Marka Belki na giełdzie będzie jeszcze więcej kapitału zagranicznego. Przez cały dzień dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje największych spółek. Obroty spółkami z WIG20 wyniosły 300 mln zł, na resztę rynku przypadło 100 mln zł. Rano najbardziej drożał KGHM, później pałeczkę lidera przejął bank Pekao, a pod koniec inwestorzy skupili się na PKN Orlen, który na zamknięciu podrożał o 2,1 proc. Lepiej od rynku zachowały się też kursy Telekomunikacji Polskiej, Prokomu i Netii.
Na szerokim rynku najwięcej zyskały Mieszko i Bauma. Inwestorzy kupują akcje Mieszka, by skorzystać z prawa poboru w emisji nowych walorów, do której może dojść w kwietniu. Cena emisyjna akcji serii E została ustalona na 1,03 zł. Na giełdzie za jeden papier trzeba zapłacić 12,4 zł. Wzrost papierów Baumy o 12,3 proc. to efekt zamierzeń niemieckiej spółki Peri, która chce kupić wszystkie akcje budowlanej spółki. Za jeden walor Baumy Niemcy są skłonni zapłacić 2,25 EUR (10,64 zł). Talex, który liczy w 2004 r. na zwiększenie przychodów nawet do 100 mln zł i zysku do 5-6 mln zł, zyskał w poniedziałek 10,4 proc. W 2003 r. grupa Talexu osiągnęła 3,8 mln zł zysku netto, a skonsolidowane przychody wyniosły 78 mln zł. O 4,1 proc. w górę poszedł też kurs Elektrimu. Zygmunt Solorz, przewodniczący rady nadzorczej, powiedział, że w najbliższym czasie Elektrim może zakończyć rozmowy w sprawie kredytu, który umożliwiłby spłatę zobowiązań wobec podwykonawców przy budowie Pątnowa II.