Najważniejsze potrzeby społeczne, gospodarcze, przyrodnicze i kulturowe dotyczą przecież właśnie tego szczebla władzy i lokalnych społeczności.
Jak Europa długa i szeroka można spotkać najróżniejsze odpowiedniki naszych jednostek samorządu terytorialnego. Od landów przez kantony i prowincje po dystrykty i hrabstwa. Zakres ich obowiązków oczywiście bardzo się różni. W niektórych państwach takie jednostki mają charakter autonomiczny (Szwajcaria, Hiszpania), w innych całkowicie podlegają władzy centralnej (Włochy). Powszechna jest jednak niezależność podatkowa takich struktur, aby same mogły decydować o stwarzaniu atrakcyjnych warunków rozwoju lokalnego biznesu i przyciągania przedsiębiorców z innych regionów.
Analizując wpływ poszczególnych rozwiązań prawnych na stopień rozwoju państwa, łatwo zauważyć, że niezależność samorządów pomaga skutecznie i sukcesywnie wprowadzać konieczne zmiany. To włodarze miast i wsi najlepiej znają lokalne potrzeby, trafnie lokalizują źródła problemów i wskazują kierunek zmian. Nowe uwarunkowania prawne, a tym samym nowe kompetencje władz lokalnych mogą rozpocząć naturalną transformację społeczno-gospodarczą regionów.
Przypadający w tym tygodniu Dzień Samorządu Terytorialnego i w ogóle cały tegoroczny jubileusz tego szczebla władzy stanowią nie tyle doskonałą okazję do podsumowań, ile przede wszystkim do wypracowania rekomendacji na przyszłość. Kluczowe jest ukształtowanie nowego obyczaju w zarządzaniu regionem, sposobu przyciągania inwestorów i dbałości o interesy lokalnych społeczności. Samorząd powinien tworzyć „małą ojczyznę” dla jego mieszkańców; powinien budować swój własny kapitał finansowy, społeczny i przyrodniczy.
DOMINIKA KULCZYK, założyciel, wiceprezes Green Cross Poland