Inwestorzy w Europie szybko zapomnieli o tygodniu, który przyniósł 5-proc. zwyżkę indeksów. W poniedziałek przecenie przewodziły papiery spółek finansowych, paliwowych, medialnych i transportowych.
Do spadków wyceny koncernów TotalFinaElf i Royal Dutch Shell przyczyniła się taniejąca ropa i JP Morgan. Analitycy tego banku obniżyli rekomendacje dla obu spółek.
Spadały kursy banków. Początkowo wyjątkiem był Commerzbank. Później jednak właściciel polskiego BRE Banku zaprzeczył prasowym spekulacjom na temat możliwego przejęcia przez HVB Group, który kontroluje krakowski BPH PBK, co wywołało zniżkę jego notowań. Jeszcze gorzej było wśród ubezpieczycieli. Najsłabszy okazał się Zurich Financial, którego upadek WorldComu może kosztować aż 100 mln USD.
Spadkom w sektorze medialnym przewodził Vivendi Universal. „La Tribune” doniósł, że francuski koncern utworzy miliardowe rezerwy na spadek wartości aktywów. Reklamowy Havas tracił za to po obniżce rekomendacji.
Bardzo słabe były linie lotnicze. Po informacji o bankructwie US Airways rynek dobiły dane z londyńskich lotnisk, które dowodzą, że ludzie nadal boją się podróżować samolotami. Akcje British Airways spadły o 4 proc., a Lufthansy o 5 proc.
ONO