Nowy wehikuł inwestycyjny

Katarzyna Kozińska
25-06-2004, 00:00

Z planowanej emisji certyfikatów Copernicus chce uzyskać do polskiego funduszu nawet 100 mln EUR. Głównie od OFE.

Fundusz, który organizuje Copernicus, ma być pierwszym wehikułem inwestycyjnym, opartym na nowym, polskim prawie. Przepis wejdzie w życie 1 lipca.

— Po 1 lipca wystąpimy do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd o zarejestrowanie funduszu. Na wrzesień zaplanowaliśmy emisję certyfikatów, skierowaną do trzech grup polskich inwestorów: otwartych funduszy emerytalnych, firm ubezpieczeniowych i asset management. Chcemy tą drogą uzyskać 60-100 mln EUR. Tworzymy fundusz funduszy, czyli wszystkie środki zostaną przekazane do funduszy private equity inwestujących w naszej części Europy — mówi Paweł Gieryński, szef firmy zarządzającej Copernicus.

Dotychczasowe przepisy nie dawały możliwości dystrybucji przychodów funduszu, dlatego utworzenie tego typu projektu było niemożliwe. Jeśli wrześniowa emisja się powiedzie, pierwsze projekty z tych środków mogą zostać zrealizowane jeszcze w tym roku.

Paweł Gieryński zapewnia, że dokapitalizowaniem funduszu zainteresowana jest większość z 16 OFE. To od nich zależy powodzenie całego przedsięwzięcia. Jednak dopiero we wrześniu okaże się, czy fundusz funduszy będzie dla OFE bardziej atrakcyjny niż fundusze nieruchomości, które dopiero po kilku podejściach namówiły OFE do inwestycji.

— Rozważymy tę propozycję. Ma swoje dobre i mniej dobre strony. Jest to bowiem inwestowanie poprzez dwa szczeble, i to w spółki niepubliczne. To pewnie utrudni ich kontrolę. Zwiększa się jednak zakres spółek, w które możemy inwestować — mówi Ewaryst Zagajewski, z Bankowy OFE.

Pozyskaniem kapitału z krajowych źródeł interesują się też działające w Polsce fundusze private equity. Z 25, które to zapowiadają, Copernicus ma przekazać środki do 8-10. Żeby zachować samodzielność przy podejmowaniu decyzji, Copernicus powołał własne TFI.

— Na świecie fundusze funduszy przyciągają inwestorów, bo to bezpieczniejsza i tańsza metoda zainwestowania kapitału. Z kolei dla private equity to łatwiejszy dostęp do niego. Chcemy lokować środki w funduszach sprawdzonych, ale prowadzących różną politykę inwestycyjną — wyjaśnia Paweł Gieryński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowy wehikuł inwestycyjny