Wszystko w ramach podejmowanych przez władze monetarne eurolandu prób przeciwdziałania wpadnięcie obszaru wspólnej waluty w deflację.
Zdaniem Noyera, bankierzy centralni muszą wymyślać nowe rozwiązania, które pozwolą na utrzymanie stabilności pieniężnej w przypadku kiedy konwencjonalna polityka przestaje działać.
- Dostrzegamy ryzyko, że niska inflacja utrzyma się przez jakiś czas, ale pozostawiamy otwarte wszystkie opcje – wyjaśnia Noyer.
Niespodzianka jaką było w pewnym stopniu spowolnienie inflacji w strefie euro skłoniła ECB do obniżenia w listopadzie głównej stopy refinansowej do rekordowo niskiego poziomu (0,25 proc.).
Ta decyzja wywołała jednak pewien rozłam wśród bankowego gremium, gdyż część z członków władz monetarnych uważa, że bank centralny schodząc ze stopami w pobliże zerowego poziomu może nie mieć dość amunicji by zwalczać spowolnienie cen.
ECB nadal utrzymuje cel inflacyjny na poziomie zbliżonym, ale poniżej 2 proc. Tymczasem w październiku inflacja wyniosła 0,7 proc. w ujęciu rocznym i była najniższa od czterech lat.