Tylko 15 tys. zł kary i 1800 zł kosztów sądowych zapłaci Cukrownia Wieluń za wprowadzanie na rynek nadmiaru cukru.
Taki wyrok zapadł we wtorek w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (NSA). Cukrownia Wieluń w 2002 r. przekazała w komis spółce Komir International 350 ton cukru celem wyeksportowania. Dokumenty SAD potwierdzające eksport zostały jednak sfałszowane, czego dowiodło postępowanie karne i prawomocny wyrok sądu karnego. Nie wolno wprowadzać na rynek krajowy większej ilości cukru niż ustalona przez spółki cukrowe na dany rok. W tej sytuacji Izba Skarbowa w Łodzi uznała, że cukier został sprzedany w kraju, i obciążyła cukrownię opłatami wysokości około 320 tys. zł. W toku postępowania, wskutek odwołań cukrowni i przedawnienia się części zarzutów, opłata ta została zmniejszona do 15 tys. zł.
Cukrownia jednak nie dała za wygraną i wniosła sprawę najpierw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, a gdy przegrała — do NSA. Według cukrowni organy skarbowe nie zgromadziły żadnych dowodów na to, że cukier został istotnie sprzedany w kraju.
— Potwierdzeniem jest wyrok sądu karnego oraz sama umowa komisu między cukrownią a Komirem — mówi mecenas Maria Wojtysiak, radca prawny izby.
Umowa ta przewidywała, że w razie niewyeksportowania cukru Komir zapłaci cukrowni 2 proc. prowizji, zwróci podatek VAT i dopłaci 100 proc. wartości cukru jako karę umowną.
— To miało zrekompensować cukrowni ewentualne kary za sprzedanie cukru na rynku krajowym. Umowa komisu okazała się zwykłą umową sprzedaży — uważa mecenas Wojtysiak.
NSA oddalił kasację cukrowni. Jego zdaniem, wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej, ze zgromadzeniem niewystarczających dowodów przez organy skarbowe, okazały się nieusprawiedliwione.