Resort edukacji otrzymał już wszystkie oferty na instalację ponad 7 tys. komputerów za 20,5 mln zł w ramach programu Internet dla Szkół. Wszystko wskazuje na to, że zamówieniami podzielą się NTT i JTT.
W poniedziałek do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu (MENiS) trafiły ostatnie oferty na wyposażenie pracowni komputerowych w szkołach. Na oficjalne rozstrzygnięcie trzech toczących się przetargów trzeba jeszcze po-czekać.
Poziom cen zaproponowanych przez oferentów wskazuje jednak, że — podobnie jak w 2002 r. — także w tym roku do szkół trafi sprzęt dwóch dostawców — NTT i JTT. Jeżeli żadna z ofert nie zostanie wykluczona ze względów formalnych, sprzęt zainstalują: Lumena, Comarch i Ogólnopolska Fundacja Edukacji Komputerowej (OFEK).
MENiS kupi 7 tys. komputerów dla 360 pracowni. Wartość zamówionego sprzętu to około 20,5 mln zł. W tegorocznych przetargach walka cenowa była wyjątkowo ostra, a różnice między ofertami znikome. Jedynie w pierwszej rundzie przetargu jedna z ofert (firmy Wola Info, która proponowała sprzęt HP) znacząco, bo o 5 mln zł, przewyższała pozostałe. Przetargi w MENiS pokazały, że mimo deklaracji chęci walki cenowej z polskimi producentami, HP nie jest w stanie z nimi rywalizować.
— HP musiałoby zejść poniżej kosztów, żeby wygrać taki przetarg. Wiadomo, że zamówienia w MENiS są jednymi z najmniej opłacalnych we wszystkich przetargach publicznych — mówi jeden z oferentów.
Bez szans w przetargach okazał się też nowosądecki Optimus, który jeszcze dwa lata temu był jednym z głównych dostawców dla resortu. Andrzej Widerszpil, prezes Optimusa, podkreśla jednak, że firma przestała nastawiać się głównie na duże przetargi.
— Teraz skupiamy się na rynku małych i średnich przedsiębiorstw — tłumaczy szef Optimusa.
Obserwatorzy przetargów podkreślają też, że kolejność może się zmienić w trakcie badania ofert przez komisję.
— Przy takiej walce cenowej nietrudno o błąd formalny lub zwykłą pomyłkę w wyliczeniach, a to może wystarczyć do wykluczenia oferty — mówi osoba związana z przetargiem.