Nawet jeśli w niedzielnych wyborach do niemieckiego parlamentu socjaldemokraci nie zdobyli większości, ich wyniki przerosły oczekiwania, co można uznać za zwycięstwo ich przywódcy, kanclerza Gerharda Schroedera - napisał w poniedziałek komentator "New York Timesa", Mark Lander.
Jeszcze w maju sondaże dawały SPD 17 procent poparcia - przypomina komentator. Schroeder, umiejętnie wykorzystując niechęć Niemców do zmian, odegrał się i w niedzielę osiągnął niemalże równy wynik z chadekami z CDU/CSU - podkreślił Lander.
Lander tłumaczy, że prawdopodobnie Schroederowi udało się na powrót przekonać do siebie niegdysiejszych sympatyków swojej partii, którzy w ciągu ostatnich dwóch lat odwrócili się od SPD ze względu na jej program reform gospodarczych.