O fotoradarach pod prąd

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 03-09-2010, 13:18

Pewnie narażę się wielu czytelnikom, ale trudno. Jestem zażenowany dyskusją, która toczy się wokół samorządowych fotoradarów.

Politycy denerwują się, że JST zrobiły sobie (a raczej kupiły) maszynki do zarabiania pieniędzy. A już czymś niewyobrażalnie strasznym stało się wynajmowanie przez samorządy prywatnych firm, by dokonywały pomiaru prędkości. Skandal? A może szukamy winnych nie tam, gdzie trzeba...

Przecież na to wszystko jest jedna metoda. Do jej realizacji nasi politycy wcale nie są potrzebni (no chyba, że sami siedzą przy kierownicy). Wystarczy, że zdejmiemy nogę z gazu i będziemy jeździć z przepisową prędkością. Ale my - miłośnicy czterech kółek - chyba tego nie lubimy tego (politycy pewnie też)... I stąd takie larum. Zaszokowany byłem wypowiedzią burmistrza jednej z gmin, który pod wpływem lobby lokalnych kierowców zdecydował, że fotoradar będzie robił zdjęcia, gdy kierujący przekroczą dozwoloną prędkość o 30-40 km/h, a nie o... 20 km/h.

Prawda jest jednak taka, że część winy ponoszą sami samorządowcy. Szybko do mediów przedostały się informacje o fotoradarach ukrytych w koszach na śmieci. To - używając języka młodzieżowego - przegięcie. Albo bardziej kulturalnie - gra nie fair. A to woda na młyn dla przeciwników obecnych rozwiązań.

Samorządy ostatnio dostały kilka razy po głowie. Wraz z obniżką stawek PIT i zwiększeniem odpisów spadła wysokość ich wpływów. Teraz dojdzie podwyżka VAT, którego - bardzo często - końcowym płatnikiem jest JST. To niechże dorabiają się dzięki fotoradarom. Przecież przepisowy kierowca nie musi się mandatu bać.

Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
×
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane