O OZE, ale... bez OZE

Magda Graniszewska
opublikowano: 2018-05-08 22:00
zaktualizowano: 2018-05-08 19:46

Po raz kolejny parlamentarzyści zajmowali się nowelizacją ustawy o odnawialnych źródłach energii bez obecnych przedstawicieli tego sektora.

Po raz kolejny parlamentarzyści zajmowali się nowelizacją ustawy o odnawialnych źródłach energii bez obecnych przedstawicieli tego sektora. Sto osób, które chciały wziąć udział w posiedzeniu podkomisji ds. rządowego projektu zmiany ustawy o OZE, pozostało przed bramą Sejmu. To efekt kwietniowej decyzji Kancelarii Sejmu, która zawiesiła przyznawanie jednorazowych kart wstępu, tłumacząc to względami „organizacyjnymi i bezpieczeństwa”.

Fot. Marek Wiśniewski

Pod Sejmem przedstawiciele branży zorganizowali wiec, w trakcie którego zachęcali parlamentarzystów do szybkiego przyjęcia nowelizacji ustawy. Procedowany obecnie dokument ma bowiem pozwolić na korektę przepisów, które przyczyniły się do kryzysu sektora OZE w Polsce w ostatnich latach. Nowelizacja zakłada, że sektor wiatrowy może w tegorocznych aukcjach OZE liczyć na zamówienie sprzedaży energii z nowych źródeł o mocy około 1000 MW.

— Po uchwaleniu ustawy chcemy od razu rozpocząć rozmowy na temat poprawek i konsultacji, by do końca roku złożyć projekt nowelizacji — zapowiedział wczoraj Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii.

Możesz zainteresować się również: