Na amerykańskich rynkach akcji przez większą część sesji przeważała podaż. Powodem był wzrost ceny ropy i słabnący optymizm wynikający z wcześniejszych wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, sugerujących bliski koniec wojny z Iranem. Ropa drożała nawet po ogłoszeniu planu uwolnienia z rezerw rekordowych 400 mln baryłek surowca przez państwa członkowskie Międzynarodowej Agencji Energii. Wzrost ceny surowca ponownie ożywił obawę wyższej inflacji. Opublikowany w środę report o inflacji w USA w lutym okazał się zgodny z oczekiwaniami. Było tak m.in. dzięki temu, że był to drugi z rzędu miesiąc spadku cen benzyny. Tymczasem w środę AAA i GasBuddy ogłosiły, że średnia cena benzyny na stacjach w USA przekroczyła 3,50 USD za galon i jest już najwyższa od maja 2024 roku. Perspektywa wyższej inflacji zmniejszała szansę luzowania polityki pieniężnej. Dlatego rosły rentowności obligacji USA, dwuletnich doszła najwyżej od pięciu miesięcy. Umacniał się dolar, co przyczyniło się do spadku ceny złota i kursów spółek zajmujących się produkcją kruszcu. Indeks PHLX Gold/Silver (-2,3 proc.) zanotował największy spadek od prawie tygodnia.
Inwestorzy sprzedawali w środę głównie spółki „value” (-0,3 proc.) oraz średniej (-0,25 proc.) i małej (-0,2 proc.) kapitalizacji. Lepiej notowane były wzrostowe (0,1 proc.), przede wszystkim technologiczne o większej wartości. Przez niemal cały dzień jedną z najmocniej taniejących spółek w S&P500 był Campbell's Co. (-7,0 proc.). Przecenę akcji producenta gotowej żywności spowodowało osiągniecie w minionym kwartale gorszych niższych niż oczekiwano wyników. Przekroczenie prognoz analityków spowodowało, że wśród najmocniej drożejących spółek w indeksie znalazło się Oracle (9,2 proc.). Jego raport kwartalny podtrzymał popyt na akcje spółek korzystających z boomu sztucznej inteligencji i nadal rosły wyraźnie kursy m.in. producentów pamięci, jak Sandisk (5,9 proc.). Wartość tej spółki wzrosła przez ostatnie trzy sesje o 24 proc., a od początku roku już o 176 proc. iShares Future AI & Tech ETF (1,6 proc.) był w środę lepiej notowany niż odzwierciedlający szerszą gamę spółek technologicznych State Street Technology Select Sector SPDR ETF (0,5 proc.).
Umocnienie przekonania o trwałym wzroście cen ropy i paliw powodowało, że inwestorzy kupowali akcje spółek naftowych. Wśród najmocniej drożejących w S&P500 znalazły się Valero Energy (6,5 proc.), Marathon Petroleum (5,3 proc.), Occidental Petroleum (4,6 proc.) i Phillips 66 (4,25 proc.).
Na zamknięciu spadały kursy 66 proc. spółek z S&P500. Podaż przeważała w 8 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały spółki dóbr codziennego użytku (-1,3 proc.), nieruchomości (-1,1 proc.) i finansowe (-0,8 proc.). Najlepiej notowane były spółki energii (2,5 proc.), IT (0,35 proc.) i usług telekomunikacyjnych (0,01 proc.).
W Średniej Przemysłowej Dow Jones spadły kursy 24 z 30 spółek. Najmocniej taniały producent farb Sherwin-Williams (-2,3 proc.), właściciel sieci sklepów z artykułami budowlano-montażowymi Home Depot (-1,8 proc.) oraz operator systemu płatności kartami Visa (-1,7 proc.). Najlepiej notowane były koncern naftowy Chevron (2,95 proc.), ubezpieczyciel zdrowia UnitedHealth Group (1,0 proc.) i operator płatności kartami American Express (0,9 proc.).
Choć Nasdaq Coposite obronił się przed spadkiem, to 54 proc. z 3,3 tys. spółek z indeksu taniało na zamknięciu. Drożały jednak te o największej kapitalizacji. W Nasdaq 100 wzrosły kursy 59. Zwyżką wartości kończyła sesję również większość technologicznych blue chipów ze „wspaniałej siódemki”. Najlepiej notowana w tej grupie była Tesla (2,15 proc.). Po niej największe wzrosty kursów miały Nvidia (0,7 proc.) i Alphabet (0,5 proc.). Taniały natomiast akcje Amazon.com (-0,8 proc.), Microsoftu (-0,2 proc.) i Apple (-0,01 proc.).
