Ceny ropy nadal rosną na światowych rynkach. Powodem są obawy o stan zapasów oleju opalowego przed rozpoczynającym się sezonem grzewczym. Uspokajające komentarze przedstawicieli OPEC nie są w stanie uspokoić nastrojów.
Cena baryłki ropy light crude wzrosła na NYMEX o 54 centów do 32,49 USD. Na giełdzie w Londynie kurs ropy Brent skoczył o 50 centów do 31,17 USD.
Od połowy września ropa zdrożała już o ok. 20 proc. W ubiegłym tygodniu pojawiły się dane, z których wynika, że zapasy oleju opałowego w USA są obecnie o 7 proc. niższe niż w ubiegłym roku, a w Europie o 4 proc.
Purnomo Yusgiantoro, minister ds. ropy Indonezji, zapowiada spadek cen surowca.
- Kurs ropy jest obecnie wysoki w związku z dużym popytem. Myślę jednak, że tak wysoki poziom cen nie utrzyma się długo – powiedział
Indonezja w przyszłym roku obejmie kierownictwo w OPEC.
Sekretarz generalny OPEC Alvaro Silva uważa, że wysoki poziom cen ropy wynika z utrzymującej się na rynku od jakiegoś czasu niepewności.
- Wysokie ceny ropy nie wynikają obecnie z jej niedostatecznej podaży – zapewnił.
MD, Reuters