Ukraina potrzebuje 35 mld USD pomocy na lata 2014-15 — oceniły 24 lutego 2014 r. tamtejsze ministerstwo finansów i bank centralny. Tego samego dnia rano wśród dziesięciu najmocniej drożejących spółek na warszawskiej giełdzie było aż siedem ukraińskich. Ich kursy zaczęły piąć się w górę już pod koniec ubiegłego tygodnia, po tym jak zakończyły się walki na ulicach Kijowa, ale wczoraj hossa przyspieszyła: za niektóre walory płacono po 30-40 proc. więcej niż na zamknięciu sesji w piątek. Eksplozja notowań była porównywalna z tą w przypadku spółek budowlanych po przyznaniu Polsce i Ukrainie praw do organizacji EURO 2012. Wtedy też kupowano hurtowo, dopiero później przyszedł czas na oddzielenie ziarna od plew. Teraz może być podobnie — ostrzegają analitycy. Akcje wydobywającej węgiel Coal Energy podrożały w kilka dni o ponad 60 proc.

Zwyżkom nie przeszkodziła nawet informacja a tym, że styczniowe wydobycie węgla było ponad 60 proc. niższe niż rok wcześniej i 3 proc. niższe niż w grudniu 2013 r.
— Jest szansa, że Zachód udzieli pomocy finansowej Ukrainie i inwestorzy patrzą raczej na to niż na obecne fundamenty spółek. Jeśli będą napływać informacje o zbliżającej się pomocy finansowej dla naszego wschodniego sąsiada, to zwyżki kursów tamtejszych spółek mogą potrwać jeszcze kilka dni — przewiduje Adam Milewicz, analityk ING Securities.
— Normalizacja sytuacji politycznej na Ukrainie to nie jest wystarczający powód do tego, by spółki te w dłuższej perspektywie drożały. Dużo będzie zależało od tego, jak będzie wyglądała pomoc finansowa Unii Europejskiej dla Ukrainy. Nie wyobrażam sobie, by Ukraina takiej pomocy nie dostała, ale trzeba pamiętać, że np. we wcześniejszych rozmowach Kijowa z Międzynarodowym Funduszem Walutowym pojawiała się kwestia dewaluacji hrywny — mówi Marcin Gątarz, analityk Unicredit CAIB Poland.
Pomoc to dewaluacja
Dewaluacja hrywny może się odbić negatywnie na Astarcie i Ovostarze. Ta ostatnia to niemal prymus wśród spółek ze Wschodu notowanych na warszawskiej giełdzie. Mimo symbolicznego spadku na debiucie, kto w lecie 2011 r. kupił akcje producenta jaj, ten nie stracił. Sęk w tym, że ceny zbóż są pochodną cen dolarowych, a jajka Ovostar sprzedaje na rynku lokalnym, gdzie ich cena jest niższa niż rok temu.
— Słaba hrywna oznacza dla Ovostaru słabe wyniki, a ukraińska waluta już od początku 2014 r. istotnie się osłabiła — dodaje Adrian Kyrcz, analityk DM Banku Zachodniego WBK. Do dolara hrywna straciła od początku roku 12 proc. W przypadku Astarty ewentualną dewaluację hrywny nieco zrekompensują rosnące ceny cukru. Spółka jest jednak podatna na ceny gazu, do których obniżenia zobowiązała się Rosja po tym, jak odsunięty od władzy prezydent Wiktor Janukowycz zrezygnował z podpisania umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską.
— Jeśli chodzi o obniżki cen gazu, to miały być potwierdzane co kwartał i w tej kwestii może nastąpić szybka zmiana ze strony Rosji. Gaz jest ważnym, choć zdecydowanie nie najistotniejszym czynnikiem wpływającym na zyski Astarty — zaznacza Marcin Gątarz.
Jego zdaniem, w przypadku obrania przez Ukrainę jednoznacznie prozachodniego kursu, na rosyjskie retorsje narażony jest też Milkiland, w dużej mierze żyjący z eksportu na tamtejszy rynek.
— Rodzi się pytanie, czy Rosja nie zastosuje jakichś ograniczeń handlowych — mówi Marcin Gątarz.
Dług to też problem
Według Adama Milewicza, osłabienie się hrywny może mieć korzystny wpływ na działalność operacyjną Industrial Milk Company (IMC) ze względu na zależność większości przychodów spółki od amerykańskiego dolara. Spółka połowę kosztów ponosi w walucie lokalnej. Spółka jest też beneficjentem lekkiego odbicia cen kukurydzy. Odrębną kwestią jest zadłużenie ukraińskich spółek, które najczęściej liczone jest w walutach obcych. W przypadku dewaluacji hrywny pojawia się ryzyko strat z tytułu różnic kursowych. Dodatkowo, niestabilna sytuacja gospodarcza może oznaczać wzrost kosztów finansowania.
— Poziom zadłużenia należy uznać za wysoki właściwie we wszystkich ukraińskich spółkach z branży rolno-spożywczej za wyjątkiem Ovostaru — dodaje Marcin Gątarz. Według analityków, dewaluacja ukraińskiej waluty byłaby neutralna pod względem kosztów finansowania dla Kernela i IMC.
Kernel
Kapitalizacja: 2,8 mld zł
Dostarcza na rynki międzynarodowe zboże oraz olej słonecznikowy, produkowane na Ukrainie i w Rosji.
Astarta
Kapitalizacja: 1,4 mld zł
Specjalizuje się w produkcji cukru. Jest też dużym producentem mleka.
Ovostar
Kapitalizacja: 409 mln zł
Siłą spółki są przede wszystkim wielkie fermy kur niosek.
Milkiland
Kapitalizacja: 312 mln zł
Działający na Ukrainie i w Rosji producent przetworów mlecznych.
Industrial Milk Company
Kapitalizacja: 294 mln zł
Uprawia zboża, rośliny oleiste i ziemniaki. Poza tym posiada stada bydła mlecznego.
KDM Shipping
Kapitalizacja: 276 mln zł
Zajmuje się transportem rzeczno-morskim suchych towarów masowych.
KSG Argo
Kapitalizacja: 119 mln zł
Skoncentrowana w regionie Dniepropietrowska uprawa zbóż, warzyw i owoców.
Agroton
Kapitalizacja: 93 mln zł
Uprawia słoneczniki, a poza nimi zboża, hoduje też drób i bydło mleczne.
Coal Energy
Kapitalizacja: 59 mln zł
Zajmuje się wydobyciem węgla kamiennego.
Sadovaya
Kapitalizacja: 28 mln zł
Wydobycie, wzbogacanie i przetwarzanie węgla kamiennego.
Westa ISIC
Kapitalizacja: 26 mln zł
Producent akumulatorów operujący głównie na rynku ukraińskim i rosyjskim.