Złoty rozpoczął poniedziałkową sesję od niewielkiego wzrostu. Rano cena euro spadła na chwilę poniżej poziomu 4,23 zł i była najniższa od 3 marca. Z kolei cena dolara wynosiła 3,94 zł. Nasza waluta zyskała w niewielkim stopniu po zdementowaniu przez premiera pogłosek o dymisji ministra finansów oraz w reakcji na pozytywny wynik referendum unijnego na Węgrzech.
Wzrost notowań złotego był jednak tylko chwilowy i w ciągu kolejnych godzin nasza waluta ze znaczną nawiązką oddała wcześniejsze zyski. Mimo że aż 84 proc. Węgrów poparło integrację z UE, inwestorów bardzo niepokoi fakt, że do urn poszło jedynie 46 proc. uprawnionych. Źle to wróży czerwcowemu referendum w Polsce, którego próg ważności ustalony jest na poziomie 50 proc. Do godz. 14.00 cena euro wzrosła do 4,2585 zł, a cena dolara do 3,9630 zł. Później spadek złotego wyhamował, a cena dolara wraz ze wzrostem kursu EUR/USD i przy niezmienionej cenie euro powróciła w okolice poziomu 3,9450 zł. O godz. 16.00 GUS podał, że inflacja w marcu wyniosła 0,6 proc. — była więc nieco wyższa, niż oczekiwał rynek. Złoty nie zareagował jednak na te dane. O godz. 16.25 dolar wyceniany był na 3,9450 zł, a euro na 4,2540 zł. W najbliższym czasie będziemy przypuszczalnie świadkami konsolidacji kursu złotego przy odchyleniu od dawnego parytetu w zakresie minus 4-5 proc. Radzimy jednak wstrzymać się z transakcjami.
W Europie, pomimo że opublikowane pod koniec zeszłego tygodnia dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych były pozytywne, a wojna z Irakiem zbliża się ku końcowi, inwestorzy w poniedziałek nie przystąpili do zakupów dolarów. Przeciwnie — podczas sesji amerykańska waluta osłabła, a kurs EUR/USD zwyżkował z poziomu 1,0720 do 1,0780. Inwestorzy w dalszym ciągu obawiają się o stan gospodarki Stanów Zjednoczonych i z pewnością będą zwracali baczną uwagę na przedstawiane w tym tygodniu wyniki kwartalne największych notowanych na Wall Street spółek. O godz. 16.25 euro wyceniane było na 1,0775 USD. Wzrost notowań europejskiej waluty wobec dolara w okolice poziomu 1,0780-1,0800 warto wykorzystać do krótkoterminowej sprzedaży euro.