Spadki w Warszawie są jednak dużo skromniejsze, niż na najważniejszych parkietach Starego Kontynentu. Na otwarciu sesji WIG20 spadł o 0,39 proc. do 2478,1 pkt., a po blisko dwóch godzinach handlu straty są zbliżone do tych notowanych w punkcie wyjścia.
Wśród największych spółek wyróżniają się przede wszystkim KGHM, którego kurs spada o 2 proc. Zarząd spółki skorygował wczoraj budżet na ten rok. Planowany zysk to 3,91 mld zł, o 35 proc. więcej, niż zakładano w lutym.
Loty obniża też TP. Jak pisze „Rz” duńska firma DTPG może wystąpił o dodatkowe 0,5 mld zł odszkodowania od operatora. Oznaczałoby to, że w sumie telekom musiałby wysupłać ponad 2 mld zł. Co na to analitycy? „PB” pisze, że seryjnie obniżają oni rekomendacje i wycenę spółki. Dziś pojawił się kolejne raporty: Waldemar Stachowiak z Ipopemy obniżył zalecenie z trzymaj do sprzedaj, a wycenę do 14,60 zł, a Vera Sutedja z Erste Banku radzi redukować zaangażowanie w TP, a nowa cena docelowa to 16 zł. Na GPW kurs przekracza 16,40 zł.
Większych emocji nie wzbudziła perspektywa pojawienia się w Biotonie (a dokładnie w jego spółce zależnej) jednej z największych na świecie firm z rynku leków generycznych. Kurs waha się w przedziale 0,21-0,22 zł.
Wyraźnie rosną notowania Marvipolu. Deweloper kupił w Warszawie za 40 mln zł trzy działki o łącznej powierzchni 5,7 ha. Prawomocne pozwolenie daje możliwość budowy na ten terenie mieszkań o łącznej powierzchni 50 tys. m kw.
Kolejny dzień skalą wzrostów i wartością obrotów wyróżniają się akcje DM IDM. Jeszcze we wrześniu Komisja Nadzoru Finansowego ma wydać zgodę na przejęcie przez brokera udziałów w banku West LB Polska.
Inwestorzy realizują tymczasem pokaźne zyski z Boryszewa. O godz. 10.17 kurs spadał o ponad 6 proc.
Dobrze radzą sobie za to spółki z branży energetycznej – PGE i Taurono – których notowania powoli, ale systematycznie pną się w górę.