Jeszcze w tym roku mogą być uregulowane zaległości ZUS wobec OFE. Sposób rozwiązania problemu budzi jednak poważne obawy. Fundusze będą musiały dokonać w swoich portfelach radykalnych zmian, które odczują wszyscy uczestnicy rynku papierów dłużnych.
Pod koniec lutego minister pracy Jerzy Hausner poinformował, że wspólnie z Ministerstwem Finansów przygotowano projekt rozwiązania zaległych składek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wobec otwartych funduszy emerytalnych. Chodzi o kwotę 5,5 mld zł, z czego 4,4 mld zł ma zostać spłacone w sposób bezgotówkowy.
Odpowiedni projekt ustawy o przejęciu przez Skarb Państwa zobowiązań wobec OFE zostanie przygotowany jeszcze w tym roku. Spłata ma nastąpić w formie obligacji rynkowych o oprocentowaniu powiązanym z bonami rocznymi. Rozwiązanie problemu w taki sposób postawi OFE przed dużym wyzwaniem. Czeka je bowiem intensywna przebudowa portfeli.
Otwarte fundusze emerytalne przyjmują długoterminową strategię inwestycji. Z propozycji ministra pracy wynika, że ewentualne obligacje dla OFE byłyby zmiennokuponowe. Papiery takie traktowane są przez zarządzających portfelami jako krótkoterminowe o horyzoncie inwestycyjnym do 1 roku. Może więc się okazać, że nagle fundusze mają za dużo krótkoterminowych papierów, a za mało długoterminowych. Ruszą więc na rynek, by zmienić strukturę swego portfela. To z kolei może się odbić na cenach papierów.
— Po przekazaniu tak znaczącej liczby obligacji o zmiennym oprocentowaniu nastąpiłoby skrócenie tzw. duration portfeli OFE — mówi Jacek Wiśniewski, kierownik zespołu analiz Pekao SA.
Termin „duration” to w uproszczonym tłumaczeniu horyzont inwestycyjny. Wskaźnik ten pozwala określić, ile wynosi średni czas zapadalności całego portfela papierów dłużnych będących w posiadaniu OFE.
Obecnie fundusze zaangażowały największe środki w obligacje 2- i 5-letnie o stałej stopie procentowej. Oznacza to, że średni horyzont inwestycyjny portfeli OFE waha się dokładnie w tych granicach. Przekazanie obligacji o wartości 4,4 mld zł spowoduje zachwianie strategii zarządzających środkami w funduszach.
— Aby powrócić do wyjściowego „duration” portfeli, OFE będą prawdopodobnie sprzedawać obecnie posiadane obligacje o zmiennym oprocentowaniu oraz papiery o krótkim terminie wykupu. Część funduszy może zacząć zgłaszać popyt na papiery o długim terminie wykupu — dodaje Jacek Wiśniewski.
Zdaniem Ewy Radkowskiej z ING Investment Management otwarte pozostaje pytanie, kiedy OFE będą wymieniać posiadane papiery dłużne.
— Jeżeli jeden z większych funduszy przystąpi do takiej operacji, natychmiast zostanie to zauważone przez rynek. Reszta OFE pójdzie jego śladem — mówi Ewa Radkowska.
Przedstawiciele OFE unikają komentarzy na temat nowego projektu. Uważają, że gdyby Ministerstwo Finansów rzeczywiście chciało je spłacić, zrobiłoby to już w zeszłym roku. W obecnej sytuacji obawiają się, że cała procedura znów zostanie przesunięta w czasie. Minister pracy Jerzy Hausner jest jednak przekonany, że jeszcze w tym roku cała sprawa zostanie uregulowana. Czas dla OFE ma zasadnicze znaczenie, gdyż strategia inwestycyjna w dużej mierze zależna jest od oczekiwań rynku wobec kształtowania się stóp procentowych w najbliższym czasie.
— Za kilka lat Polska zostanie przyjęta do Unii Europejskiej i należy spodziewać się spadku inflacji. W tej sytuacji stopy procentowe również będą redukowane. OFE uwzględniając ten fakt i będąc jednocześnie inwestorem stabilnym i długoterminowym powinny raczej wydłużać swoje portfele, a nie je skracać — mówi Agnieszka Decewicz, analityk rynków finansowych Pekao SA.
Jeżeli rząd rzeczywiście rozpocznie spłaty w najbliższych kwartałach, OFE będą zmuszone zastanowić się nad zmianą swojej strategii.
— Jeżeli widoczne będą poważne zagrożenia fiskalne w II połowie roku, budżet może być znowelizowany. Obawy przed tym powodują, że fundusze nie zechcą inwestować w długoterminowe papiery. Będą starały się utrzymać strukturę portfela na obecnym poziomie — dodaje Agnieszka Decewicz.
Analitycy nie mają wątpliwości, że sprawa zadłużenia ZUS wobec OFE powinna być rozwiązana jak najszybciej. Ich zdaniem, powinno jednak odbyć się to tak, by nie wywołać zamieszania na rynku finansowym.
Okiem funduszy
Portfele ulegną zmianie
Jeżeli rzeczywiście zostaną wyemitowane obligacje o zmiennej stopie procentowej, może to znacząco wpłynąć na portfele powszechnych towarzystw emerytalnych. Przede wszystkim zmieni to strukturę portfeli. Przewidywane obligacje o wartości 4,4 mld zł to około 30 proc. zaangażowanych środków przez PTE w papiery dłużne. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaką politykę inwestycyjną będą prowadziły poszczególne towarzystwa. Część z nich będzie chciała z pewnością zwiększyć udział w swoich portfelach obligacji o stałym oprocentowaniu. Całość operacji zależeć będzie także od oczekiwań w stosunku do stóp procentowych. Osobną kwestią pozostaje sprawa, kiedy Ministerstwo Finansów zamierza wyemitować obligacje i czy w ogóle do tego dojdzie.
Marek Mikuć
członek zarządu Allianz PTE