Krótszy tydzień na rynku obligacji zakończył się lekkim wzrostem cen. Inwestorów pozytywnie zaskoczyły dane o inflacji w lipcu. Od dziś na rynku może być jeszcze lepiej.
Ekonomiści spodziewali się, że inflacja w lipcu wyniosła 1 proc. Ostatecznie Główny Urząd Statystyczny poinformował, że ceny towarów konsumpcyjnych wzrosły zaledwie o 0,8 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem 2002 r. Informacje te, opublikowane tuż po godz. 16.00, zdążyły jeszcze przed długim weekendem rozbudzić inwestorów. Pojawiło się sporo ofert kupna, co odbiło się na wzrostach cen.
Obroty od rana były jednak niewielkie, aktywnością znów wykazywali się głównie inwestorzy krajowi. Na koniec czwartkowych notowań rentowności obligacji 2-letnich wyniosły 4,86 proc., 5-letnich — 5,36 proc., a 10-letnich — 5,66 proc.
Rozpoczynający się tydzień przyniesie kolejną porcję danych makroekonomicznych, dotyczących m.in. dynamiki produkcji, cen produkcji sprzedanej przemysłu czy realizacji budżetu. Zbliżać się będzie także kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, być może już w nowym składzie. Lipcowa inflacja na poziomie 0,8 proc. może przemawiać za kolejną obniżką stóp procentowych.
Wpływ na polski rynek wtórny papierów skarbowych nadal jednak będą mieć głównie rynki zagraniczne. Jeśli piątkowe dane potwierdziły, że inflacja w USA jest pod kontrolą, ceny obligacji mogą się umocnić. Jedno jest pewne — po dłuższym niż zazwyczaj wypoczynku gracze aktywniej ruszą do zawierania transakcji.