Wnajbliższym czasie inwestorzy raczej będą stronić od rynku akcji. Są kolejne sygnały, że na ożywienie gospodarcze na świecie trzeba będzie jeszcze poczekać. Wskazuje na to ostatni raport amerykańskiego banku centralnego. Europejscy specjaliści już obniżyli prognozy wzrostu gospodarczego. Na dodatek inwestycjom na giełdzie nie sprzyja groźba wojny Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii z Irakiem.
Warto także zwrócić uwagę na sprawę dziury budżetowej w USA, gdzie widać ogromne rozbieżności między ekonomistami a rządem. Ci pierwsi przewidują, że budżet nie zbilansuje się aż do 2010 r. Natomiast Biały Dom oczekuje tego już w 2005 r. Tak czy inaczej jest pewne, że podaż amerykańskich papierów skarbowych w najbliższym czasie będzie duża. Co to oznacza dla rynku akcji — to już widać w Polsce. Ogromna podaż wysokorentownych i bezpiecznych obligacji powoduje, że inwestorzy przenoszą się z giełdy na rynek papierów skarbowych.
W typach „PB” nadal więc brakuje jednoznacznego — „kupuj”. Radzimy ostrożność. Dla akcji KGHM nasza sugestia brzmi „sprzedaj”. W ubiegłym tygodniu walory tej spółki rosły bardzo wyraźnie, jednak analiza techniczna wskazuje na wyczerpanie fali wzrostowej. Obserwując ostatnie zachowanie akcji KGHM, widać tendencję horyzontalną. Także obecne spadki powinny sprowadzić cenę co najmniej do 10,5 zł. Z kolei z tego poziomu niedaleko do historycznych minimów. Do sprzedaży akcji miedziowego giganta zachęca także jego sytuacja fundamentalna. Trudno być optymistą, jeśli chodzi o ceny miedzi na świecie, potwierdza to fakt, że drugi na świecie producent miedzi — Phelps Dodge — zamyka właśnie dwie kopalnie.
Tymczasem coraz lepiej wygląda BRE Bank. Wydaje się, że ostatnie wzrosty nie zamkną jednak luki bessy z 3 września i już niedługo walory banku wrócą w okolice 71 zł. Ewentualny test tego poziomu może być bardzo ważny. Ostatnie wiadomości z banku nastrajają optymistycznie i skłaniają do wykorzystania spadków do zakupów, szczególnie przy jego obecnej, relatywnie niskiej na tle sektora wycenie. Próba odcięcia się od bankowości inwestycyjnej na rzecz głębszego zaangażowania w poprawę głównej działalności oraz przesądzone przyszłe poszerzenie banku wskazują, że zarząd powoli znajduje drogę do stabilnego zarządzania bankiem.
Autor jest licencjonowanym maklerem papierów wartościowych. Przedstawione w „PB” typy są jedynie poglądami autora i nie mogą być traktowane jako zalecenia lub rekomendacje.