Obligacje nie do zatrzymania?

Piotr Miliński, zarządzający funduszami w Quercus TFI
opublikowano: 21-08-2019, 22:00

Mimo wysokich stóp zwrotu na amerykańskim rynku akcji bezsprzecznym liderem w tym roku jest segment obligacji skarbowych.

Obawy o podwyżki stóp przez największe banki centralne zostały szybko rozwiane, a ich miejsce zastąpiła nadzieja na solidne poluzowanie polityki pieniężnej. Dodatkowo pogarszające się wskaźniki makroekonomiczne i powrót tematu wojen handlowych skłonił wielu zarządzających do zwiększenia alokacji w bezpieczne aktywa.

Efekty są naprawdę imponujące: polska obligacja 10-letnia pozwoliła od początku roku zarobić około 10 proc., amerykańskie długoterminowe papiery skarbowe oraz ich europejskie odpowiedniki wypracowały około 22 proc. W komentarzach często przewijał się również przykład austriackiej obligacji stuletniej, która od początku roku zdrożała o niemal 70 proc. Dla wielu był to argument za istnieniem bańki spekulacyjnej i posłużył do wieszczenia rychłego krachu obligacji skarbowych. My jednak patrzymy na austriacką stulatkę jak na bardzo specyficzny instrument o ekstremalnej wrażliwości na stopy procentowe.

Nie twierdzimy jednak, że dłużna hossa nigdy się nie skończy. Rynek obligacji oczekuje obecnie bardzo silnych interwencji banków centralnych w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego, jednocześnie wątpiąc w ich powodzenie. W tej sytuacji poważnym zaskoczeniem może okazać się skuteczna stymulacja fiskalna na dużą skalę. Niemieckie gazety coraz częściej piszą o rządowych programach inwestycyjnych, które miałyby złagodzić spowolnienie gospodarcze. Poluzowanie dyscypliny fiskalnej w Niemczech mogłoby też doprowadzić do zwiększenia deficytu u pozostałych członków strefy euro. Pojawiły się również luźne propozycje stymulacji fiskalnej ze strony Białego Domu, chociaż skala wydatków może być skutecznie ograniczona przez Kongres. Jeżeli jednak zachęcone tanim finansowaniem państwa z powodzeniem pobudzą wzrost programami fiskalnymi, to rynek długu może znaleźć się pod presją.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Miliński, zarządzający funduszami w Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu