Obniżka ratingu USA dobiła inwestorów

Marek Wierciszewski
09-08-2011, 00:00

Po obniżce oceny dla amerykańskiego długu panika wróciła na rynki akcji. To będzie kolejny nerwowy tydzień.

Amerykańskie obligacje nie ucierpiały, choć zmiana oceny dotyczyła ich bezpośrednio. Ostro w dół poszły rynki akcji. Bilans ostatnich sesji przeraża

Po obniżce oceny dla amerykańskiego długu panika wróciła na rynki akcji. To będzie kolejny nerwowy tydzień.

W poniedziałkowym handlu dna znaleźć nie mogły ceny akcji, ostra przecena trwała na rynku surowców. Spadki nie ominęły GPW, a sądny dzień przeżyli posiadacze akcji średnich i małych spółek. Hossa przyspieszyła za to na rynkach bezpiecznych aktywów — drożało złoto, frank szwajcarski i — paradoksalnie — obligacje rządu amerykańskiego. Tylko wczoraj frank zdrożał do złotego aż o 4 proc. Euro straciło 2,65 proc. i jest warte tylko 1,0678 CHF.

Fatalne nastroje

Trudno było o gorszy moment na obniżkę ratingu USA. Agencja SP poinformowała o swojej decyzji w piątek, po zamknięciu handlu w Nowym Jorku. Już w zeszłym tygodniu rynki były bliskie paniki.

Amerykańscy inwestorzy w pięć sesji stracili połowę zysków wypracowanych w ciągu poprzednich 12 miesięcy. Wskaźnik SP 500 spadł w tym czasie o 7,2 proc., najwięcej od listopada 2008 r., kiedy trwała paniczna wyprzedaż po upadku Lehman Brothers. Od 26 lipca z kapitalizacji światowych rynków akcji wyparowało 5,4 bln USD.

— Inwestorzy powinni przygotować się na kilka dni, a może nawet kilka tygodni zawirowań — komentuje Stephen Gallagher, odpowiedzialny za analizy na region Ameryki Północnej.

— Nie warto panikować —ostrzega Charles Reinhard, główny zarządzający firmy inwestycyjnej Morgan Stanley Smith Barney.

Charles Reinhard podkreślił, że decyzja agencji jest rozczarowująca. Sytuacja jest jednak pod kontrolą, a wyceny akcji są atrakcyjne. Warren Buffett, guru inwestorów, dodał, że decyzja SP to wielki błąd. Jego zdaniem USA zasługują wręcz na rating "poczwórnego A", a największa gospodarka świata uniknie kolejnej recesji.

Inwestorzy nie dali jednak się przekonać tym uspokajającym głosom i już w handlu w Azji przystąpili do zdecydowanej wyprzedaży akcji. Nikkei 225 stracił 2,2 proc. i znalazł się najniżej od 17 marca, kiedy dopiero rozpoczynało się liczenie strat po kataklizmie na północy Japonii. Jeszcze więcej, bo blisko o 4 proc., schudły portfele chińskich inwestorów. Shanghai Composite zanotował roczne minimum.

Interwencja EBC

Spadki nie oszczędziły inwestorów w Europie. Prawie 5 proc. traciły parkiety w Paryżu i we Frankfurcie. Po spadku o ponad 4 procent paneuropejski indeks STOXX Europe 600 wkroczył na rynek niedźwiedzia. Straty od lutowych szczytów przekroczyły 20 proc.

Jeszcze gorzej było nad Wisłą. Choć skala strat blue chipów z WIG20 ograniczyła się do 2,3 proc., to jednak o blisko 6 proc. zanurkowały indeksy mniejszych spółek —mWIG40 i sWIG80. O skali przeceny świadczy fakt, że aż 63 spółki przeceniono o przynajmniej 10 proc. Wzrostem, najczęściej symbolicznym, dzień zamknęła grupka zaledwie 23 papierów.

Najtańsze od miesiąca były ropa naftowa i miedź. O około 2 proc. taniały zboża — pszenica i kukurydza. Wśród zawieruchy relatywnie najlepiej radziły sobie parkiety z południa Europy. Pomogła w tym interwencja Europejskiego Banku Centralnego (ECB) na rynku obligacji włoskich i hiszpańskich. Dochodowości 10-letnich spadły odpowiednio o 74 i 79 punktów bazowych i wróciły do pułapów sprzed dwóch tygodni. Parkiety w Mediolanie i Madrycie były jednymi z niewielu, które zdołały utrzymać się na zaledwie 1-proc. minusach.

— Skup obligacji zagrożonych krajów przez EBC wydaje się nowym źródłem nadziei dla rynków i polityków. Jednak aby te działania przyniosły poprawę nastrojów na rynku długu, bank będzie musiał kupić ich naprawdę bardzo dużo — komentował Gary Jenkins, strateg londyńskiej firmy inwestycyjnej Evolution Securities.

Spokój w cenie

Oczekiwania na osłabienie światowego wzrostu gospodarczego jeszcze bardziej wzmogły zainteresowanie złotem. Kruszec po raz pierwszy w historii wyceniono na powyżej 1700 USD za uncję. Złoto tradycyjnie uważane jest za jedną z najbezpieczniejszych lokat w niestabilnym otoczeniu rynkowym.

— W czasie kiedy inwestorzy coraz bardziej obawiają się o perspektywy głównych walut i rynków akcji, jedynym sposobem, by bezpiecznie przechować kapitał, jest złoto — ocenia Gavin Wendt, dyrektor w australijskiej firmie badawczej Mine Life.

Szał zakupów trwał w najlepsze na rynkach innych bezpiecznych aktywów. Szwajcarski frank ponownie był najdroższy w historii względem złotego, a przez moment za szwajcarską walutę płacono nawet ponad 3,83 zł. Umacniał się również jen.

Paradoksalnie, na całym zamieszaniu zyskują posiadacze papierów amerykańskiego skarbu. Wątpliwości odnoszące się do wiarygodności kredytowej USA nie pozostają bez wpływu prognozy światowego wzrostu gospodarczego. Wolniejszy wzrost to z kolei niższe rentowności (a więc wyższe ceny) obligacji. Dochodowość papierów 10-letnich spadła do zaledwie 2,46 proc. i była już o 50 punktów bazowych niższa niż jeszcze dwa tygodnie temu.

SP nie zaszkodzi obligacjom USA

Jim O’Neill

prezes Goldman Sachs Asset Management

Głównym pytaniem, jakie nasuwa się w związku z ruchem dokonanym przez SP, jest to, czy ma on w ogóle znaczenie. Fitch i Moody’s, pozostałe agencje z wielkiej trójki, potwierdziły najwyższą ocenę amerykańskiego długu, a posunięcie SP było w dużej mierze oczekiwane. Jeśli do tego dodamy wątpliwości odnoszące się do obliczeń SP oraz fakt, że rynki obligacji nadal korzystają na pogorszeniu nastrojów inwestorów, to nie jestem pewien, czy decyzja agencji ma większe znaczenie w krótkim terminie. Odbije się na wizerunku, ale nie sądzę, by mogło zaszkodzić notowaniom obligacji USA.

BILANS OSTATNICH SESJI NA GIEŁDACH

14,7%

Tyle w sześć dni stracił WIG, indeks szerokiego rynku GPW.

16,9%

O tyle w tym czasie spadł sWIG80. Mniejsze spółki tanieją szybciej niż blue chipy.

63

Tyle spółek z sWIG80 spadało wczoraj o 10 i więcej proc.

17,3%

Tyle w sześć dni stracił niemiecki indeks DAX.

14,9%

O tyle w tym czasie spadł francuski indeks CAC 40.

5,4

bln USD O tyle spadła kapitalizacja światowych rynków akcji od 26 lipca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Waluty / Obniżka ratingu USA dobiła inwestorów