Obniżki cen omijają apartamenty

Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 2013-06-07 00:00

Rynek apartamentów luksusowych jak żaden inny segment nieruchomości radzi sobie z kryzysem i nie notuje spadku cen, przynajmniej oficjalnych.

Deweloperzy przyznają, że rynek ekskluzywnych apartamentów nie jest podatny na tendencje spadkowe w takim samym stopniu jak nieruchomości popularne.

— Nie ma dziś pewniejszej inwestycji niż zakup luksusowych nieruchomości. Ceny są stabilne nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Właściciel lokalu premium może być pewien, że apartament nie tylko nie straci na wartości, ale że jego cena będzie systematycznie rosnąć — mówi Alicja Kościesza z firmy Orco Property Group, inwestora Złotej 44 w Warszawie.

Główną przewagą sektora nieruchomości premium jest to, że apartamenty kupują ludzie, na których decyzje zakupowe nie wpływa zaostrzona polityka kredytowa banków. Tacy klienci często kupują nieruchomość za gotówkę lub oczekują na obniżkę cen.

— Zwracają uwagę na jakość, położenie inwestycji, materiały użyte do budowy oraz koncepcję architektoniczną budynku — wymienia Andrzej Kaczmarek, prezes spółki Powiśle Park.

Warszawa na czele

Najwięcej apartamentów wciąż buduje się w Warszawie, bo tu mieszka najwięcej majętnych ludzi.

— Warszawa jest centrum politycznym, administracyjnym, ekonomicznym, kulturowym i gastronomicznym 38-milionowego kraju. Metropolizacja Polski będzie trwała, spowoduje duże zapotrzebowanie na luksusowe mieszkania nie tylko wśród mieszkańców stolicy, ale także przyjezdnych — uważa Andrzej Kawalec, prezes Fenix Group. Zdaniem Alicji Kościeszy, już widać zainteresowanie osób niezameldowanych w stolicy zakupem apartamentów w Warszawie.

— Lokale w inwestycji Złota 44 często kupują ludzie, dla których to druga lub trzecia nieruchomość. To zwykle biznesmeni, którzy mieszkają w rezydencjach pod Wrocławiem, Krakowem i innymi dużymi miastami Polski, ale często odwiedzają stolicę. Potrzebują apartamentu w ścisłym centrum, w którym spędzą kilka nocy w tygodniu. To dla nich nie tylko miejsce, gdzie będą mogli zorganizować kameralne spotkanie biznesowe, ale i takie, które w ograniczonym czasie wolnym, jaki mają do dyspozycji, zapewni im łatwy dostęp do najwyższej jakości rekreacji — basenu, spa, siłowni, a także business lounge czy prywatnej sali kinowej — twierdzi Alicja Kościesza.

Dostęp do bogato wyposażonej strefy rozrywek lub spa to coraz powszechniejszy element wyposażenia luksusowych inwestycji. Inne wyznaczniki wysokiej klasy inwestycji to metraż powyżej 100 mkw., wysokość powyżej 2,5 m, duże okna, wykończenie (z marmuru, granitu czy egzotycznego drewna), a także coraz częściej spotykane wyposażenie lokalu. Równie istotnym czynnikiem jest adres. Najbardziej prestiżowe warszawskie dzielnice to Mokotów i Śródmieście — tu znajduje się łącznie około 1,3 tys. z około 12 tys. apartamentów dostępnych w Warszawie. Wśród zamożnych popularnością cieszą się także Żoliborz i Saska Kępa. W Trójmieście natomiast najlepiej sprzedają się apartamenty z widokiem na morze, w Krakowie — blisko Starówki i Wawelu. Dobry adres to istotny czynnik przy zakupie apartamentu przeznaczonego pod wynajem.

— Część nabywców łączy kupno apartamentu z planami późniejszego wynajmu, gdyż na rynku nie brakuje chętnych na najem luksusowych lokali. Wynajmują je nie tylko osoby prywatne, ale także firmy — mówi Małgorzata Stochmal z agencji nieruchomości Jot-Be.

Powyżej 10 tys. zł

Średnia cena apartamentu w Warszawie to kilkanaście tysięcy złotych za metr. Przykładowo w inwestycji Na Powiślu za mkw. trzeba zapłacić około 13 tys. zł, na Hożej 50 mkw. apartamentu w odnowionej kamienicy z parkingiem kosztuje około 14,5 tys. zł za metr, zaś w Cosmopolitan Twarda 2/4 ceny zaczynają się od 24 tys. zł, ale klient wprowadza się do całkowicie wykończonego i wyposażonego lokalu. Ceny kształtują się podobnie w innych miastach, np. mkw. we wrocławskiej Rezydencji Piasek położonej na wyspie kosztuje od 15 do 20 tys. zł, zaś w krakowskiej inwestycji Angel Wawel od 10 do 20 tys. zł. Z kolei, by stać się właścicielem lokalu w sopockiej inwestycji Sea Apartments, trzeba mieć w portfelu co najmniej 1,8 mln zł. We wrześniu 2012 r. z rynku zniknęła oferta apartamentów w Złotej 44. Deweloper tłumaczy decyzję udoskonalaniem inwestycji.

— Budynek będzie miał więcej udogodnień i lepszy standard wykończenia. Sprzedaż apartamentów w inwestycji Złota, wstrzymana we wrześniu 2012 r. w związku z tymi zmianami, ponownie ruszy na jesieni. Wtedy też poinformujemy o cenach apartamentów. Klienci, którzy kupili apartamenty 3-4 lata temu, otrzymają dodatkowe udogodnienia i podwyższony standard wykończenia jako bonus — wyjaśnia Alicja Kościesza.

Cicha obniżka

Deweloperzy deklarują, że mimo pogorszenia sytuacji na rynku nieruchomości nie zamierzają obniżać cen. Zdaniem Marcina Urygi, analityka z agencji Emmerson, deweloperzy jednak obniżki stosują, ale dobrze je maskują.

— Obniżki, przynajmniej oficjalne, są niemile widziane przez deweloperów i klientów luksusowych nieruchomości. Niemniej wielu inwestorów musiało się zdecydować na cięcia z powodu pogorszenia sytuacji gospodarczej w Polsce i na świecie. Zwykle robią to w drodze indywidualnych negocjacji lub oferując klientom bonusy — twierdzi Marcin Uryga.