Obrona możliwa przed wyrokiem

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2005-12-01 00:00

Zabezpieczenie powództwa to w procesie broń godna uwagi, choć obosieczna. Można nią obciąć głowę przeciwnikowi, ale także samemu się pokaleczyć.

W czasie trwania sporu sądowego zabezpieczenie powództwa reguluje stosunki stron. Niekiedy jego brak sprawia, że powód, po kilku latach procesu, nie może wyegzekwować roszczeń od pozwanego, który przegrał sprawę. Dlatego firmy, poza pozwem, składają w sądach także wniosek o wydanie zabezpieczenia.

Tak stało się w sporze o prawo do używania nazwy „Michałki”. Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał postanowienie o zabezpieczeniu powództwa przeciwko Zakładowi Przemysłu Cukierniczego Wawel i nakazał zajęcie wyprodukowanych cukierków, chociaż później wstrzymał wykonanie tego werdyktu.

Inny przykład. Pod koniec października 2005 r. zakończył się prawomocnym wyrokiem proces o film dokumentalny przedstawiający kulisy działania korporacji Amway zajmującej się sprzedażą bezpośrednią. Przez osiem lat sporu dokument, który zamierzała pokazać Telewizja Polska, leżał w szafie. Na wniosek pełnomocników Amwaya sąd zakazał jego emisji do zakończenia procesu. Ostatecznie Sąd Apelacyjny w Warszawie zgodził się z korporacją, że film przedstawia ją w złym świetle.

Istotna rola

Łucja Nowak, prawnik z kancelarii Lovells, podkreśla, że zabezpieczenie powództwa pełni ważną rolę w obrocie gospodarczym.

Ilustruje ją przykład: do sądu trafia wniosek o uchylenie podjętej przez zgromadzenie wspólników uchwały powołującej kogoś na członka zarządu. Sąd wydaje rozstrzygnięcie zazwyczaj po kilku miesiącach. W tym czasie członek zarządu może podjąć wiele decyzji nieodwracalnych w skutkach. I właśnie w takim wypadku niezbędne staje się zabezpieczenie powództwa. Jeśli sąd je wyda, wówczas członek zarządu do czasu zakończenia sprawy nie może sprawować funkcji, co dla powoda ma istotne znaczenie.

Warunki zabezpieczenia

Sąd zabezpiecza powództwo na wniosek strony albo z urzędu, jeśli spełnione są warunki wymagane przez kodeks postępowania cywilnego.

— Należy uprawdopodobnić roszczenie oraz interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia. Interes prawny istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego później w sprawie orzeczenia lub w inny sposób uniemożliwi osiągnięcie celu postępowania — mówi Małgorzata Wypychowska, radca prawny z kancelarii Modrzejewski Wypychowska Gersdorf.

Powództwo można zabezpieczyć nie tylko w procesach przed sądami państwowymi, ale również w sądach arbitrażowych.

— Od 17 października 2005 r. sąd polubowny ma prawo wydać takie postanowienie. Dotąd leżało to w kompetencji sądów państwowych — wyjaśnia Łucja Nowak, prawnik z kancelarii Lovells.

Sąd czasami uzależnia zabezpieczenie od wniesienia kaucji. Tak stało się w jeszcze innym sporze o prawo do nazwy „Michałki”. Sąd Apelacyjny w Wrocławiu wydał w listopadzie 2004 r. orzeczenie o zabezpieczeniu powództwa, zakazując tym samym lubelskiej Firmie Cukierniczej Solidarność produkcji cukierków Złote Michałki Solidarność. Zarazem jednak zażądał od powoda, firmy Śnieżki ze Świebodzic, pół miliona złotych kaucji.

— Pierwszy raz słyszę, żeby sąd wymagał takiego zabezpieczenia. Aby bronić swoich racji, muszę — choć jestem pokrzywdzony — zapłacić tak ogromną sumę pieniędzy — skarżył się wówczas na łamach „Pulsu Biznesu” Jan Klonowski, prezes Śnieżki.