Rok 2009 nie sprzyjał firmom działającym na rynku usług finansowych. Podobno przyszły ma być lepszy.
Obroty dziesięciu firm faktoringowych zrzeszonych w Polskim Związku Faktorów osiągnęły po trzecim kwartale 2009 r. wartość ponad 21 mld zł. To o 13 proc. mniej niż rok temu. Jednak jeśli wyniki pierwszego i drugiego kwartału 2009 r. zestawić osiągniętymi w trzecim, można zauważyć, że spadki obrotów znacznie wyhamowały. Główną przyczyną strat była przede wszystkim pogarszająca się sytuacja w dotkniętym kryzysem sektorze dystrybucji stali, czyli w tym, który był największym odbiorcą usług faktoringowych. Z danych za trzy kwartały wynika, że faktoring pełny, w przypadku którego faktor w całości przejmuje od sprzedającego ryzyko niewypłacalności dłużnika, ma większy udział w całości obrotów branży niż faktoring niepełny. Można to tłumaczyć rosnącym zainteresowaniem przedsiębiorców usługą, która eliminuje ryzyko braku zapłaty.
Pierwsza trójka
Po trzecim kwartale, czołówka polskich faktorów zrzeszonych w PZF się nie zmieniła. Na pierwszym miejscu nadal utrzymuje się ING Commercial Finance, którego udział w obrotach wyniósł ponad 31 proc. Druga pozycja należy do Pekao Faktoring, z udziałem ponad 16 proc. Trzecie i czwarte miejsce zajęli Polfactor (blisko 14 proc.) i Coface Poland Factoring (nieco ponad 13 proc.)
— Zakładaliśmy, że zaostrzenie zasad przyznawania kredytów w bankach będzie sprzyjało zainteresowaniu przedsiębiorców innymi formami finansowania, które — tak jak faktoring — zwiększają bezpieczeństwo obrotu i zapewniają płynność finansową, Tu się nie pomyliliśmy. Tyle, że sukcesywnie z miesiąca na miesiąc rosło ryzyko związane z jakością portfela należności. Ponadto na niższe obroty firm faktoringowych zaczęło wpływać ograniczenie przez przedsiębiorców ich aktywności gospodarczej — komentuje Andrzej Żbikowski, prezes ING Commercial Finance.
Dane Polskiego Związku Faktorów pokazują spadki w branży. Nie są one jednak tak dramatyczne jak w innych branżach finansowych.
— Po wynikach za pierwszy kwartał tego roku wciąż prognozowaliśmy, że wzrost obrotów na rynku faktoringowym nie będzie tak wysoki jak w poprzednich latach. Wówczas chyba nikt z branży się nie spodziewał, jakie skutki przyniesie kryzys. Jednak dziś już wiadomo, że wyniki na koniec 2009 roku będą niższe od tych, z które udało się osiągnąć rok wcześniej. — dodaje Andrzej Żbikowski .
Prognozy
Sektor usług finansowych okres najpoważniejszego regresu ma już za sobą i w czwartym kwartale — wraz ze wzrostem gospodarczym — wyniki branży powinny się poprawić.
W branży stalowej, która zajmuje znaczące miejsce w portfelu klientów firm faktoringowych, już pojawiają się pierwsze oznaki stabilizacji, w czym należy dostrzec pozytywny wpływ na wyniki faktorów.
— W czwartym kwartale 2009 r. Coface Poland Factoring spodziewa się utrzymać wzrost obrotów na poziomie nie niższym niż w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy. Negatywny wpływ na wyniki branży nadal będzie miało obniżanie limitów kredytowych, które powoduje korzystające z naszych usług firmy osiągają niższą sprzedaż, a to pociąga za sobą niższe obroty w faktoringu pełnym — twierdzi Jarosław Jaworski, prezes Coface Poland Factoring.
Mimo wszystko przedstawiciele branży w przyszłość patrzą z optymizmem.
— Jesteśmy przekonani, że nasz wynik roczny będzie lepszy niż wynik całej branży faktoringowej w 2009 r. Jeśli chodzi o prognozy na rok 2010, to spodziewamy się, że rynek zacznie rosnąć, ale dopiero w drugim półroczu — mówi Konrad Klimek, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Polfactor.
Podobnego zdania jest Andrzej Żbikowski z ING Commercial Finance.
— Według mnie tendencja spadku obrotów firm zrzeszonych w PZF wygasa i niewykluczone, że w czwartym kwartale całkiem wyhamuje. Niemniej branża spodziewa się spadku na poziomie 10-15 proc. w stosunku do roku ubiegłego. Powrót do poziomu z 2008 r. może nastąpić nie wcześniej niż pod koniec 2010 r. — twierdzi.