Obroty idą mocno w dół

Tomasz Furman
opublikowano: 2002-07-15 00:00

W skali ostatnich dwunastu miesięcy handel instrumentami pochodnymi na GPW istotnie osłabł. Znaczący spadek aktywności widoczny był zwłaszcza w ostatnich trzech miesiącach tego roku.

Dla giełdy największe znaczenie nadal mają kontrakty indeksowe i to spadek aktywności na nich zdecydował o mniejszych obrotach na całym rynku instrumentów pochodnych. Coraz mniejszym zainteresowaniem cieszą się też kontrakty na waluty. Dzieje się tak mimo obserwowanego ostatnio ryzyka walutowego. Obroty na jednostkach indeksowych nadal są symboliczne. Większą aktywność graczy widać jedynie na kontraktach akcyjnych.

Jednym z czynników, który mógł spowodować spadek zainteresowania instrumentami pochodnymi, były zapewne dość niewielkie zmiany instrumentów bazowych od lutego do maja 2002 r. Znaczące zmiany na rynku miały miejsce dopiero w czerwcu, ale obroty specjalnie nie wzrosły. Istotnym powodem spadku aktywności graczy jest kurczenie się ich portfeli. Na rynku futures działają głównie osoby fizyczne, które przez długi czas przenosiły się tam z rynku kasowego. Zachętą była możliwość uzyskania zysków nawet przy spadkach kursów akcji i indeksów. Niestety, wiąże się z tym ogromne ryzyko, czego efektem bardzo często była często była utrata wszystkich posiadanych środków. Co więcej, rynek futures ze względu na prowizje jest swoistego rodzaju grą o sumie ujemnej. Więcej się tu traci niż zarabia. Do tego wszystkiego trzeba dodać spadające zaufanie inwestorów do giełdy, czego efektem jest też obecna dekoniunktura na rynku akcji.