Obroty wzrosną po świętach

Marek Nienałtowski
opublikowano: 2001-12-31 00:00

Ostatni piątek 2001 roku rozpoczął się korzystnie dla złotego. Na otwarciu sesji za dolara płacono o 1,6 grosza mniej, a euro było tańsze o 1,3 grosza. Na przedpołudniowym fixingu NBP wycenił złotego na 3,9601 w stosunku do dolara oraz 3,5192 w stosunku do euro.

Dzień upłynął inwestorom na oczekiwaniu na nowe dane i wiadomości z posiedzenia rządu, na którym dyskutowane miały być sposoby na ożywienie gospodarki. Rząd obecnie będzie dążył do załagodzenia trwającego już wiele tygodni sporu z Radą Polityki Pieniężnej. Wpłynęłoby to na dalsze umocnienie się złotego. Po godz. 16.00 okazało się, że deficyt kształtował się na rekordowo niskim poziomie i w listopadzie wyniósł 217 mln USD przy 838 mln USD w październiku. Trochę większy od oczekiwań analityków był poziom cen żywności i napojów bezalkoholowych. Według danych GUS, wzrosły one o 0,6 procent po wzroście o 0,1 procent w drugiej połowie listopada i były o 0,7 procent wyższe niż w pierwszej połowie listopada. Rynek w zasadzie nie zareagował na te informacje. W piątek po południu nie działo się już praktycznie nic. O godz. 16.30 za dolara płacono 3,9750 zł, a za euro 3,4920.

Piątkowe informacje GUS i NBP nie odbiją się już w znaczący sposób na notowaniach złotego. Większe zmiany mogą nastąpić jedynie w reakcji na informacje związane z rozwojem sytuacji na linii rząd — RPP. Znaczących ruchów na rynku należy się jednak spodziewać dopiero w pierwszych dniach stycznia. Prognozujemy, że wówczas za dolara trzeba będzie zapłacić 3,96- -3,98 zł, a za euro 3,50-3,52 zł.