Obsesja czyhających zewsząd zagrożeń

Janusz Lewandowski
opublikowano: 18-08-2006, 00:00

Prezydent i rząd stawiają na bezpieczeństwo kraju jako priorytet na najbliższe lata. Kosztowny priorytet, bowiem bezpieczeństwo kosztuje. Zarówno energetyczne, jak i militarne. Rządzący nie czują się pewnie i własną niepewność przenoszą na sytuację kraju. Jeśli głowa państwa musi być osłaniana przez BOR, wyposażone w „nową technikę ochrony”, nawet w czasie uroczystości wojskowych, pośród własnych żołnierzy — to znaczy, że zagrożenia czyhają zawsze i wszędzie.

I to nie tylko dlatego, że atakują pismacy z „Die Tageszeitung” oraz rodzimi satyrycy. Zagrożona jest nie tylko głowa państwa, ale także całe państwo. Od wewnątrz atakuje „układ”, stąd potrzeba nowych, drogich instytucji tropiących, przede wszystkim Centralnego Biura Antykorupcyjnego. A także lojalnej wobec rządzących służby cywilnej, bo jej rzekoma niezależność to podatność na obce wpływy. Zło czyha także na zewnątrz, chociaż, na zdrowy rozum, Polska nie była nigdy tak bezpieczna, jak teraz — pod parasolem sojuszu północnoatlantyckiego, we wspólnocie Unii Europejskiej. Ale przezorny nie ufa nikomu — stąd zapowiedź wojskowej samodzielności, stąd ustawa o bezpieczeństwie narodowym, dająca możliwość przymusowej nacjonalizacji.

W przeciwieństwie do II RP, wziętej w roku 1939 we wrogie kleszcze, Rzeczpospolita odrodzona w roku 1989 ma szczęście do geopolityki. Może najskuteczniej osiągać swoje cele poprzez współpracę, budowanie mostów i wiarygodne sojusze. Polityka „oblężonej twierdzy” kosztuje i irytuje potencjalnych partnerów, którzy czyhają na wspólne korzyści, a nie na naszą narodową zgubę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obsesja czyhających zewsząd zagrożeń