Producenci systemów BI dążą do uproszczenia korzystania z aplikacji tak, żeby potrafił je obsłużyć każdy pracownik biurowy.
Dariusz Sołtan z działającej na rynku business intelligence (BI) firmy DomData twierdzi, że czas wdrożeń narzędzi analitycznych jest relatywnie krótki. Najczęściej waha się w granicach 3 do 6 miesięcy. To jednak nie koniec. Należy przeszkolić przyszłych użytkowników. Z racji skomplikowania może się zdawać, że obsługa aplikacji analitycznych jest skomplikowana. Jednak ich dostawcy zapewniają o czymś innym. Sławomir Karpiński, kierownik sprzedaży w firmie Connect Distribution, przekonuje, że szkolenie użytkowników nie jest długotrwałe, a narzędzia analityczno-raportowe są często zbliżone wyglądem do używanego powszechnie oprogramowania biurowego. Wojciech Winnicki z Infovide informuje, że często narzędzia BI są zintegrowane z arkuszem kalkulacyjnym, umożliwiając przenoszenie danych z systemu BI do arkusza lub wręcz pobieranie danych wprost z niego.
Na wyczucie
— Współczesne systemy BI charakteryzują się intuicyjną obsługą, często poprzez przeglądarkę internetową, a chyba wszyscy dostawcy proponują interfejsy zbliżone np. do Excela, co ma dodatkowo oswoić użytkowników z nowym środowiskiem — twierdzi Sławomir Karpiński.
Michał Siedlecki, główny projektant rozwiązań w firmie Simple, uważa, że systemy BI wymagają od użytkowników przede wszystkim wiedzy biznesowej. Dobrze wdrożony system analityczny może być samodzielnie używany przez menedżerów bez specjalnego przygotowania informatycznego.
— Dobrze wdrożone BI nie powinno być trudne w obsłudze. Celem wdrożenia w tym zakresie jest umożliwienie użytkownikowi posługiwania się systemem bez bezpośredniego wsparcia ze strony służb informatycznych. Trudności w posługiwaniu się BI nasuwają przypuszczenia, że system nie został wprowadzony prawidłowo — zauważa Wojciech Kiedrowski, właściciel firmy doradczo-wdrożeniowej MSG consulting.
Wąskie grono
Wiele narzędzi BI dla użytkownika końcowego jest bardzo prostych w obsłudze. Istnieją jednak bardziej zaawansowane. Niektóre z nich, jak np. pakiety do analizy statystycznej, wymagają kompetencji. Dotyczy to jednak zwykle kilkuosobowej grupy analityków przetwarzających dane i udostępniających gotowe rezultaty zainteresowanym.
— W miarę dojrzewania narzędzi BI widać jednak znaczący postęp w zakresie uproszczenia korzystania z narzędzi. Tendencja ta jest bardzo silna — przekonuje Paweł Słowikowski, dyrektor ds. rozwoju systemów wspomagania decyzji Matrix.pl.
Oko eksperta
Najważniejsza jest prostota
Dzięki systemowi BI, odbiorca ma dostęp do wielu szczegółowych wiadomości, z których w prosty sposób może wybrać tylko te, które są mu w danej chwili potrzebne. Dla przykładu, dyrektor sprzedaży może przeglądać dane dotyczące przychodów czy zysku ze sprzedaży w różnych przekrojach, takich jak np. sprzedaż według handlowców z podziałem na grupy towarowe, czy też sprzedaż według grup klientów z podziałem na asortyment. Innym ciekawym narzędziem może być prezentacja wybranych i zdefiniowanych uprzednio wskaźników w portalu intranetowym firmy. Daje to stały dostęp kierownictwu firmy do podstawowych informacji o stanie przedsiębiorstwa. Kolejną grupą odbiorców systemów BI są analitycy i kontrolerzy finansowi. Ci użytkownicy, poza zdefiniowanymi podczas wdrożenia raportami, powinni posiadać umiejętności szybkiego i sprawnego tworzenia raportów na własne potrzeby oraz na potrzeby kierownictwa firmy.
Anna Turzańska-Sadlej Epicor/Scala Polska
